Kategorie
Dziecko

Podstawka samochodowa to pozorna oszczędność

Dobry fotelik kosztuje od 200-400 zł, może kosztować i więcej. Szukamy dobrego fotelika. Fotelik posłuży nam (w okresie kiedy dziecko może jeździć już na podkładce) przez kolejnych 5-6 lat jak nie dłużej. Daje nam to rocznie 40-60 zł, rocznie. Co możemy mieć za 40-60 zł? Przykład: dwie butelki wódki przepijane w piątkowy wieczór, 4 paczki papierosów, 4 zgrzewki piwa, jedna duża pizza, jedno wyjście do KFC lub McDonalda. 10 litrów benzyny lub 25 litrów gazu, mały zestaw klocków LEGO.

Ile jest warte bezpieczeństwo Twojego dziecka? 

Sądzisz że zakup jednego czy dwóch fotelików to ogromna strata pieniędzy? Twój ubezpieczyciel w takim razie też uważa, że dawanie Ci dobrej polisy to kiepski pomysł. Nie jesteś jej wart!

Podstawka samochodowa dla dziecka to rozwiązanie tanie i wygodne. I na tym kończą się jego zalety, bo pod każdym innym względem, podstawka dla dziecka jedynie chroni nas przed mandatem (przewożenie dziecka w samochodzie) oraz tworzy pozorne bezpieczeństwo, które tak naprawdę nie istnieje.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/podstawka-czy-fotelik-samochodowy-co-wybrac/

Podkładka samochodowa jest tania: bo to po prostu element, którego jedynym zadaniem jest podnieść dziecko aby pasy prawidłowo (pozornie) zabezpieczały dziecko w czasie jazdy. Ale to nie pasy zapewniają dziecku bezpieczeństwo, bo dziecko to nie jest osoba dorosła.

Podkładka samochodowa jest wygodna:  bo można ją wrzucić pod siedzenie, do bagażnika, szybko wyjąć, przełożyć (nie jest mocowana do niczego, ale są i takie co mają mocowanie ISOFIX). Przepięcie fotelika zajmuje mi nie więcej jak 2 minuty i też mieści się on do bagażnika, z którego przez większą część roku nie korzystam.

Podkładka nie spełnia żadnej innej funkcji poza wygodą dla naszego portfela. Pytanie brzmi, czy powinniśmy oszczędzać na bepieczeństwie? Czemu wykupiłeś dodatkowe ubezpieczenie na pralkę i zabezpieczyłeś telefon etui i szkłem? Dlaczego zabraniasz dzieciom bawić się młotkiem? Czemu uczysz dzieci prawidłowego zachowania na jezdni i na przejściu? Dlaczego widząc pijanego człowieka, prosisz dziecko aby dało Ci rękę i odsunęło się?

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-dobrac-rozmiar-fotelika-i-prawidlowo-zamontowac-go-w-aucie/

Nawet jeśli producent podkładki, przygotował dla niej obszerną broszurę informacyjną, znajdując 100 powodów dla których jest ona super i jest super bezpieczna – to jest to kłamstwo. Nie jest, dlatego, że o bezpieczeństwa dziecka w samochodzie nie decyduje tylko to, czy siedzi na odpowiedniej wysokości. O tym czy dziecko jest bezpieczne, zadecyduje przede wszystkim to, w jaki sposób dziecko jest chronione podczas kolizji drogowej. Co dzieje się z jego ciałem i w jaki sposób możemy zabezpieczyć je.

A co się dzieje z ciałem dziecka? Kierowcy rajdowi używają foteli kubełkowych, pasów 3 lub 5 punktowych, kołnierza i kasku. Są narażeni nie tylko na ogromne przeciążenia, ale także w razie wypadku mają pozostać na miejscu, pozwalając na ich ochronę, np. klatce bezpieczeństwa montowanej w pojeździe. Dzięki temu rzadko się zdarza, aby dochodziło do poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Organizm dziecka, mały i młody, który przez kolejne kilkanaście lat będzie się rozwiał, w czasie zwykłej codziennej jazdy wystawiony jest dokładnie na takie same przeciążenia i ryzyko wypadku/kolizji jak u kierowcy rajdowego. Czy kierowca rajdowy zgodzi się używać podkładki samochodowej w ramach oszczędności?

My możemy odbierać to zupełnie inaczej, jesteśmy dorośli. A jeszcze jak siedzimy za kierownicą, to prawdopodobnie w ogóle nie odczuwamy żadnych skutków naszego stylu jazdy.

Aby lepiej zobrazować Ci jakich funkcji nie spełnia podstawka dla dziecka, wyjaśnię Ci, co robi fotelik podczas jazdy:

  • dzięki mocowaniu ISOFIX które jest już standardem, fotelik w czasie kolizji pozostaje na swoim miejscu, a co za tym idzie, dziecko pozostaje w foteliku. Nie ma ryzyka, że fotelik wyślizgnie się z pod dziecka, a te wyślizgnie się z pasów,
  • fotelik posiada prowadnice pasa biodrowego lub ogólnie zabezpieczenie pasa biodrowego,
  • fotelik zapewnia ochronę boczną dziecka,
  • fotelik posiada zagłówek i ochronę boczną głowy,
  • fotelik posiada prowadnice pasa naramiennego, które to rosną z dzieckiem, zapewniają prawidłowe ułożenie pasa na szyi i ramieniu, eliminując ryzyko uduszenia lub uszkodzenia szyi podczas kolizji.

Tego nie robi podstawka samochodowa. Podstawka dla dziecka nie zapewnia żadnej ochrony.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/przewoz-dzieci-w-taxi-czy-trzeba-miec-fotelik/

Kupujemy podstawki samochodowe bo są tanie, a my jedziemy tylko kawałek. Do największej liczby kolizji dochodzi w okolicach naszego miejsca zamieszkania. Mało tego. Niepozorne uderzenie czy najechanie w tył pojazdu może skończyć się nawet dachowaniem. Natężenie ruchu z roku na rok rośnie, statystyki pokazują coraz większą liczbę wypadków i kolizji. Nie wiesz nigdy, kiedy może spotkać to i Ciebie i nie ma tu znaczenia fakt, jak bardzo ostrożnym i uważnym kierowcą jesteś.

Jednym z większych błędów jakie zdarzają się nam jest także używanie fotelika i podkładki samochodowe zamiennie. Np. bo mamy dwa samochody, bo raz jedziemy blisko a raz daleko, albo my używamy fotelika, a teściom kupujemy podkładkę bo oni mało jeżdżą. Znam ludzi którzy odebrali prawo jazdy i tego samego dnia mieli kolizję, nawet nie ma znaczenia z czyjej winy. To nie ma wszystko znaczenia! Fakt, że idziesz raz do łóżka, nie zwalnia Cię z tego aby się zabezpieczyć jeśli nie chcesz mieć dzieci. Ja wiem że potrafisz wyjąć wcześniej i w ogóle NIGDY Ci się nie zdarzyło. No ja wiem. Cieszę się z tego doświadczenia razem z Tobą.

Kategorie
Bezpieczeństwo Blog Dziecko Przepisy

Czy dziecko może poruszać się rowerem po przejściu dla pieszych?

Kluczowe jest określenie, kogo i w jakim wieku nazywamy dzieckiem. W tym zakresie przepisy stwarzają wiele możliwości poruszania się na rowerze z dzieckiem jak i poruszania się dziecka samodzielnie. Należy także zwrócić uwagę, że omawiana sytuacja i przepisy dotyczą poruszania się dziecka rowerem, a nie jego obecności na drodze czy chodniku.

Zgodnie z Artykułem 43 Kodeksu Drogowego:

  • Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
  • Przepis ust. 1 nie dotyczy drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych (tj. chodnika).

Dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze traktowane jest jako pieszy.  Jeśli poruszają się na rowerze pod opieką osoby dorosłej, ta także może poruszać się na rowerze po chodniku. Osoba dorosła może oczywiście poruszać się po chodniku, nawet jeśli obok znajduje się jezdnia. Nie może poruszać się po chodniku gdy obok znajduje się ścieżka rowerowa. Znów dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze, nie może korzystać ze ścieżki rowerowej gdyż ta przeznaczona jest dla rowerzystów. Czyli powyżej 10 roku życia.

Dorosły nie może, a dziecko nie powinno

Osoba dorosła zgodnie z przepisami nie może poruszać się po przejściu dla pieszych na rowerze. W w tym momencie, nie może też sprawując opieki nad małoletnim do lat 10, wykorzystywać go jako argumentu do poruszania się rowerem po przejściu dla pieszych. Wyjątek dla osoby dorosłej stanowi jedynie sytuacja, w której porusza się chodnikiem pomimo, że obok znajduje się ścieżka rowerowa. W każdym innym przypadku obowiązują ją te same zasady co gdyby jechała sama bez dziecka.

Idąc w parze z tymi przepisami można określić wprost: dziecko do lat 10 może przejechać przez przejście dla pieszych gdyż jest traktowane jako pieszy (przejście jest dla pieszych). Rowerzysta dorosły nie może przejechać przez przejście dla pieszych nawet sprawując opiekę nad dzieckiem do lat 10 które porusza się rowerem. W tej sytuacji dziecko także powinno zejść z roweru, gdyż dorosły nie jest w stanie należycie sprawować opieki. Dodatkowo zejście dziecka z roweru będzie uczyło go właściwych nawyków.

Na piechotę z dzieckiem

Jeśli sprawujemy opiekę nad dzieckiem do lat 10, a sami poruszamy się pieszo (bez roweru), to dziecko może na takim rowerze poruszać się po chodniku, ale nie może korzystać ze ścieżki rowerowej. Może przejechać przez przejście dla pieszych, ale podobnie jak wyżej, gryzie się to z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa pieszych na przejściu dla pieszych. W tej sytuacji, aby przekazywać dziecku właściwe nawyki i uczyć przepisów, powinniśmy poprosić je o zejście i przeprowadzenie roweru przez przejście dla pieszych.

Podsumowanie:

Dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze, zgodnie z prawem, może przejechać przez przejście dla pieszych (oczywiście nie muszę przypominać o zasadach bezpieczeństwa przed wejściem i po wejściu na przejście). Wynika to z faktu, że dziecko na rowerze, w wieku do lat 10, traktowane jest jako pieszy. Dorosły lub opiekun powyżej 10 roku życia, nie może poruszać się rowerem po przejściu dla pieszych gdyż nie jest już pieszym. Musi zejść i przeprowadzić rower.

Tym samym z logicznego punktu widzenia, sprawowanie opieki nie jest tu realizowane należycie, a dziecko na rowerze może zwyczajnie nam odjechać. Dlatego zaleca się, aby w każdej sytuacji tego typu, dziecko przeprowadzało rower. Sytuacja ulega zmianie po 10 roku życia, kiedy dziecko może korzystać ze ścieżek rowerowych, a przy przekraczaniu przejścia dla pieszych, nie jest już pieszym a rowerzystą.

Kategorie
Bezpieczeństwo Dziecko Przepisy

Podstawka czy fotelik samochodowy – co wybrać?

Odpowiedź brzmi: fotelik samochodowy. 

Zasada jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone, niestety nie idzie tu w parze z bezpieczeństwem. Pamiętajmy jednak o jednym, podstawka nie jest alternatywą dla fotelika. To zupełnie inny produkt. Podstawka ma za zadanie dostosować wysokość dziecka do pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Stanowczo odradzamy jej zakup, celem zastąpienia fotelika, chociaż sprawdzi się na krótkich dystansach. Podkładki nie posiadają jednak żadnych zabezpieczeń chroniących przed skutkami kolizji.

Podstawka powinna więc stanowić rozwiązanie awaryjne, tam, gdzie możemy dziecko posadzić i zapiąć w pasy (podstawka obejmuje zakres 15-36kg czyli II i III kategorię fotelików) ale nie może stanowić głównego siedziska na wyjazdy. Nie może, a tak naprawdę nie powinna.

Podstawka do siedzenia to jedynie produkt, który korzystając z niewielkich wymagań stawianych fotelikom samochodowym jakimi są przepisy homologacji ECE R44/03 i ECE R44/04, został wprowadzony do produkcji jako alternatywa dla fotelików. Przepisy homologacji nie nakładają obowiązku stosowania oparcia dla dzieci, których waga przekracza 15 kg. Przepisy te zalecają jedynie podparcie w okolicy miednicy (którego celem zapewne ma być jedynie utrzymanie podstawki pod tyłkiem). Przepisy te nie wskazują o żadnej ochronie w obszarze głowy oraz górnej części ciała, co z kolei ma za zadanie robić fotelik samochodowy.

Producenci fotelików samochodowych sami narzucają sobie tempo rozwoju produktu, dodając kolejne rozwiązania, których zadaniem jest skuteczne zwiększanie ochrony całego ciała dziecka.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

Na tej podstawie w/w informacji wiemy, podstawka spełnia wszystkie przepisy homologacyjne ale nie pełni żadnej funkcji poprawiającej bezpieczeństwo. Podstawki kosztują od 10 do 100-200 zł w zależności od pomysłowości producenta. Podstawki mogą być stosowane dla grupy 15-36 kg tj. grupy fotelików korzystających z trzypunktowych pasów bezpieczeństwa mocowanych w samochodzie.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że nadal mówiąc i pisząc o podstawce, rozmawiamy o produkcie, który może być stosowany zamiennie z fotelikiem samochodowym. Jest to spowodowane tym, że przepisy nie precyzują jasno, że dziecko ma być przewożone w foteliku samochodowym, a w foteliku lub innym urządzeniu odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym. Wyjątek stanowi przewóz dzieci na przednim siedzeniu pojazdu.

Artykuł 39 Kodeks drogowy, rozdział 5: (…) 3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-dobrac-rozmiar-fotelika-i-prawidlowo-zamontowac-go-w-aucie/

Podstawka to nie jest fotelik!

  • Podstawki nie chronią dziecka podczas zderzen bocznych
  • Podstawki nie utrzymują dziecka w prawidłowej pozycji siedzenia oraz prawidłowej pozycji podczas zdarzenia drogowego
  • Podstawki nie umożliwiają prawidłowego dla rozwoju dziecka oraz jego anatomii przeprowadzenia pasa w części barkowej
  • Podstawki nie umożliwiają prawidłowego dla rozwoju dziecka oraz jego anatomii przeprowadzenia pasa w części biodrowej
  • Podstawka nie posiada zagłówka
  • Podstawka zwykle nie jest mocowana w żaden sposób do siedziska (sporadycznie można spotkać system ISOFIX)
  • Podstawia naraża dziecko na wyślizgnięcie się z pasów bezpieczeństwa i (patrz wyżej) nie zapewnia prawidłowej pozycji w czasie zdarzenia drogowego
  • Podstawka jest niewygodna (jeśli wybierzemy tańsze produkty, są to zwykle puste plastikowe lub styropianowe bańki)

Obejrzyj film w serwisie YouTube z popularnego programu Pytanie na śniadanie, w którym prowadzący program zadają trudne pytania dot. podstawek i fotelików.

Zadnim zdecydujesz się na zakup podstawki, przemyśl to i zastanów, do czego ma ona Ci służyć. Jeśli Twoje dziecko może już korzystać z podstawki, z pewnością, będziesz skłonny wydać te 10 zł aby np. doposażyć samochód teściów czy drugie auto w rodzinie. Nie daj się jednak zwieść obietnicom producentów i kolorowym certyfikatom i atestom. Każdy produkt musi takowe posiadać, ale nie każdy będzie spełniał swoją funkcję.

Trudno podważać użyteczność podstawek, kiedy mówimy o oszczędności i funkcji dopasowania siedziska do pasów bezpieczeństwa. Jednak nie tu leży odpowiedzialność rodzica nad ochroną dziecka.

Kategorie
Bezpieczeństwo Dziecko Przepisy

Przewóz dzieci w TAXI – czy trzeba mieć fotelik?

Podczas przejazdu taksówką pasażer zobowiązany jest do zapięcia pasów bezpieczeństwa, chyba, że taksówka nie jest w takie pasy wyposażona (tylna kanapa). Mandat za brak zapiętych pasów otrzyma pasażer, a w przypadku kiedy kierowca nie poinformuje go o takim obowiązku, także taksówkarz.

Wyjątek od reguły dotyczy przewozu dzieci do 150 cm, które zgodnie z przepisami należy przewozić w foteliku.

Prawo o ruchu drogowym (art. 39) mówi:

  1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
  2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
    1. osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
    2. kobiety o widocznej ciąży;
    3. kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;
    4. (…)
    5. osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim.
  3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.
  4. Przepis ust. 3 nie dotyczy przewozu dziecka taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub Policji.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/czy-w-taxi-trzeba-zapinac-pasy/

Oznacza to, że dziecko które zgodnie z przepisami powinno być przewożone we właściwy sposób i na właściwym miejscu w foteliku, jest zwolnione z tego obowiązku. Jednocześnie przepisy nie dopuszczają pasów bezpieczeństwa jako alternatywy dla fotelika samochodowego, co przekłada się na kuriozalną sytuację w której pasażer (dorosły) musi mieć zapięte pasy, a dziecko nie musi korzystać z żadnej formy zabezpieczenia. 

Kierowca taksówki może więc prawidłowo i legalnie wykonać przewóz osób. Rodzic/opiekun musi zapiąć pasy. Dziecko nie może korzystać z pasów, gdyż są one nie przystosowane do wzrostu i wieku dziecka, a przepisy skupiają się jedynie na konieczności używania fotelika, z której to dziecko przewożone w taksówce jest zwolnione.

Problem nie dotyczy dzieci większych i starszych, które mogą jeździć zapięte jedynie w pasy bezpieczeństwa (150 cm wzrostu lub wspomniane w osobnym artykule poniżej wyjątki).

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

Powyżej opisana sytuacja wskazuje dziurę w przepisach, która umożliwia pasażerowi a zarazem opiekunowi nieletniego, dopuścić się wystawienia go na niebezpieczeństwo celem skorzystania z usługi, która chociaż wykonana w sposób należyty i zgodny z prawem, może zostać przerwana nieoczekiwanym zdarzeniem drogowym.

Kto ponosi odpowiedzialność?

  • Czy jest to taksówkarz? Wykonuje usługę na określonych warunkach, świadczy ją i jest zobowiązany wypełnić ją należycie, jako kierowca zobowiązany jest do przestrzegania przepisów ruchu drogowego a dodatkowo odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów. Prawo pozwala mu na wykonanie usługi bez fotelika, a zarazem to samo prawo nie pozwala mu zmusić kogokolwiek do zapięcia pasów. Tylko celowe narażenie pasażerów na niebezpieczeństwo, mogło by obarczyć kierowcę taksówki winą.
  • Czy winny jest rodzic? Jest prawnym opiekunem dziecka i odpowiada za jego ochronę i bezpieczeństwo. Przewożąc dziecko w taksówce robi to zgodnie z prawem, ale niezgodne z logiką, która powinna narzucić mu obowiązek ochrony dziecka. Nie może jednak odpowiadać za celowe narażenie dziecka na niebezpieczeństwo, gdyż prawo zapewnia mu bezpieczny przejazd, wykonaną prawidłowo usługę oraz ochronę w postaci przepisów dot. przejazdu z dzieckiem taksówkami.
  • Czy winne jest dziecko? Ten punkt pozostawimy bez komentarza.

Zamawiając taksówkę warto więc poprosić dyspozytora i wysłanie pojazdu dostosowanego do przewozu dzieci, tj. wyposażonego w niezbędne urządzenia – fotelik samochodowy. W praktyce trudno jednak o taką taksówkę, gdyż dostosowanie się do wymagań bezpieczeństwa oznaczało by konieczność posiadania trzech (minimum) różnych fotelików samochodowych.

W przypadku dzieci starszych z grupy 15-36 kg fotelik samochody można zastąpić podkładką, należy jednak pamiętać, że podkładka nie pełni roli fotelika, nie jest jego alternatywną i pełni jedynie funkcję dostosowania wysokości siedziska i pozycji dziecka do użycia trzypunktowych pasów bezpieczeństwa montowanych w samochodach osobowych.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/podstawka-czy-fotelik-samochodowy-co-wybrac/

Kategorie
Bezpieczeństwo Dziecko Przepisy

Czy w TAXI trzeba zapinać pasy?

Prawo o ruchu drogowym (art. 39) mówi:

  1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
  2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
    1. osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
    2. kobiety o widocznej ciąży;
    3. kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;
    4. (…)
    5. osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim.
  3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.
  4. Przepis ust. 3 nie dotyczy przewozu dziecka taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub Policji.

Oznacza to w praktyce, że taksówkarz, kierowca, w czasie wykonywania zlecenia, a więc podczas przewozu pasażerów, nie jest zobowiązany zapinać pasów. Jazda, dojazd do klienta czy powrót, nie jest uwzględniony w przepisach, co oznacza, że zapięcie pasów jest obowiązkowe.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

Warto zwrócić uwagę, że powyższe przepisy nie mówią nic o pasażerach taksówki, co oznacza, że stosuje się tu punkt 1, mówiący o konieczności korzystania z pasów bezpieczeństwa w każdym pojeździe (podczas jazdy), który został w takie pasy wyposażony. Pasażer taksówki ma obowiązek zapiąć pasy bezpieczeństwa.

W momencie zatrzymania przez policję, mandat płaci pasażer. Kierowca – tylko w sytuacji, gdy nie poinformował klienta o tym obowiązku.

Ten sam przepis wskazuje także zasady przewozu dzieci, wg. których dzieci do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm (przypomnę, że dziecko o wzroście powyżej 150 cm ale nie mające ukończonych 12 lat musi być przewożone w foteliku podczas przejazdu prywatnego) muszą być przewożone w fotelikach. Przepisu tego nie stosuje się, m.in. wobec przewozu dziecka taksówką osobową. Oczywiście jeśli zdecydujemy się na przewóz dziecka taksówką w foteliku, musimy pamiętać o przepisach, dot. montażu fotelika jak i doborze fotelika do wagi i wieku dziecka.

  • Czy w tej sytuacji przewóz dziecka w nieprawidłowy sposób i w źle dobranym foteliku to łamanie prawa skoro prawo zezwala na całkowitą rezygnację z fotelika?

Na tej podstawie, możemy wywnioskować, że pasażer jak i dziecko (niezależnie od wieku) są zobligowane do zapięcia pasów.

W tym miejscu dochodzi do konfliktu przepisów. Dlatego, ze w artykule 38 i 39, oddziału 1, Rozdziału 5 – Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach jasno zostały wskazane typy pojazdów oraz warunki używania pasów oraz wyjątki, o których można także przeczytać w osobnym artykule.

Problem tej sytuacji polega na tym, że kierowca taksówki nie posiadający fotelika, może wykonać usługę przewozu. Dziecko, będące pasażerem taksówki, może skorzystać z usługi przewozu i musi być w foteliku (ale go nie ma).  Pasy bezpieczeństwa nie są przystosowane do przewozu dzieci, a przepisy nie mówią o pasach jako alternatywie, tylko o konieczności użycia fotelika. Przepisy zezwalają na to, aby można było przewozić dzieci poza fotelikiem w taksówce. Przepisy mówią o obowiązku przewożenia dzieci w foteliku i nie pozostawiają złudzeń, co do tego, że nie wolno zapinać ich pasami. Czyli…

… podsumowując: dzieci mogą podróżować taksówkę bez żadnych zabezpieczeń, a dorośli nie. Wygląda także na to, że zapięcie dziecka pasem bezpieczeństwa będzie wykroczeniem, gdyż zgodnie z przywołanym artykułem Kodeksu Drogowego, dziecko ma być posadzone w foteliku, a nie zapięte pasami.

Oczywiście problem nie dotyczy dzieci większych i starszych, które mogą jeździć zapięte jedynie w pasy bezpieczeństwa (150 cm wzrostu lub wspomniane w osobnym artykule wyjątki).

Rodzice zwykle nie biorą ze sobą fotelika, bo jest to duży gabaryt. Taksówkarz nie posiada fotelika, gdyż potrzebowałby trzech rodzajów fotelika w zależności od wieku dziecka.

Dziura w przepisach, pozwala na świadome narażanie zdrowia i życia dziecka na potrzeby realizacji usługi, a rodzice, przekonani o bezpieczeństwie podróży taksówką, ignorują ryzyko niebezpieczeństwa i utraty zdrowia lub życia dziecka, samemu pozostając zobowiązani do zapięcia pasów.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

Kategorie
Bezpieczeństwo Dziecko Przepisy

Jak dobrać rozmiar fotelika i prawidłowo zamontować go w aucie?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami   każde dziecko od chwili narodzin do osiągnięcia 150 cm wzrostu musi być przewożone w foteliku samochodowym. Kryterium wieku, 12 lat, ma znaczenie jedynie w sytuacji, w której dziecko skończyło 12 lat (osiągnęło kryterium) ale mierzy mniej niż 150 cm, nadal porusza się w foteliku. Jeśli dziecko jest wyższe niż 150 cm ale nie ukończyło 12 roku życia, może jeździć bez fotelika.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

Europejskie normy i kategorie wagowe fotelików wyróżniają 5 kategorii wagowych fotelików, w zależności od wieku dziecka:

  • Kategoria 0: dla dzieci ważących mniej niż 10 kg w wieku od narodzin do około 6 – 9 miesiąca
  • Kategoria 0+: dla dzieci ważących do 13 kg w wieku od 0 do 18 miesiąca
  • Kategoria I: dla dzieci ważących od 9 do 18 kg w wieku od roku do 4 lat
  • Kategoria II: dla dzieci ważących od 15 do 25 kg w wieku od 4 do 6 lat
  • Kategoria III: dla dzieci ważących od 22 do 36 kg w wieku od 6 do 12 lat

Analizując powyższe zestawienie musimy zwrócić uwagę na dwie kwestie: waga i wiek. Nie należy jednak lekceważyć samego wzrostu, gdyż od tego może zależeć, np. przyśpieszona wymiana fotelika.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dziecko musi być przewożone w foteliku do osiągnięcia wzrostu 150 cm. Dopiero drugim kryterium jest wiek 12 lat, przy czym nadal decyduje wzrost. Jeśli dziecko ukończyło 12 lat, ale nie osiągnęło wzrostu 150 cm, nadal jeździ w foteliku. Fotelik musi mieć homologację ECE, tj ECE R44 – europejski certyfikat bezpieczeństwa.

Pomimo zróżnicowania kategorii, w cyklu rozwoju dziecka, jego wagi i wzrostu, tak naprawdę wyróżniamy 3 etapy i tym samym 3 foteliki samochodowe, w które musimy się zaopatrzyć:

  • Kategoria 0 i 0+ to jeden fotelik dla maluchów, montowany tyłem do kierunku jazdy. Nie raz widzieliście zapewne rodziców noszących przerzucone przez ramię foteliki/nosidełka. To jest właśnie kategoria 0 i 0+ którą możemy zamontować w samochodzie na stacji dokującej lub bezpośrednio poprzez montaż pasem bezpieczeństwa. Fotelik posiada własny system zapięcia. Kategoria 0 przewiduje umieszczenie dodatkowej wkładki w foteliku, umożliwiającej wygodne ułożenie malucha. Po przekroczeniu 9 miesiąca ale nie później jak do osiągnięcia wagi 13 kg (lub 18 miesiąca) dziecko przewozimy w takim foteliku bez wkładki.
  • Kategoria I to fotelik dla maluchów. Charakteryzuje go 5 punktowy pas bezpieczeństwa, który pełni na tym etapie rozwoju dziecka kluczową rolę: unieruchamia dziecko które jest ciekawe świata, uniemożliwia jego wyślizgnięcie się, chroni wnętrze dziecka przed uszkodzeniem (na tym etapie dziecko nie jest anatomicznie gotowe do używania pasów 3 punktowych). Na tym etapie ważna jest także ochrona głowy i szyi dziecka, dlatego foteliki te mają mocno rozbudowane systemy jej ochrony.
  • Kategoria II/III to ostatni etap wyboru fotelika kiedy mamy do czynienia z dzieckiem, gotowym do używania trzypunktowego systemu pasów, czyli pasów montowanych w samochodzie. Ten etap to połączenie dwóch kategorii, dlatego że fotelik praktycznie nie ulega zmianie, zmienia się jedynie jego rozmiar dopasowany do wagi i wieku.

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/podstawka-samochodowa-to-pozorna-oszczednosc/

Na tej podstawie przyjmuje się trzy rodzaje fotelików:

  • pierwszy fotelik do 13 kg, tzw. nosidełko
  • drugi fotelik od 9 do 18 kg, fotelik z 5 punktowym systemem pasów bezpieczeństwa,
  • trzeci fotelik od 15 do 36 kg, fotelik korzystający z pasów bezpieczeństwa w samochodzie.

Każdy z fotelików może być zamontowany w samochodzie za pomocą pasów bezpieczeństwa lub systemu ISOFIX. Dla jednego i drugiego zapięcia, w zależności od modelu fotelika, stosuje się np. dodatkowe bazy w samochodzie. Konieczność ich montażu zależy od rodzaju fotelika czy serii produktów producenta, np. baza ISOFIX umożliwia podłączenie każdego z trzech fotelików, ale każdy z nich dostępny jest też w wersji bez bazy do mocowania pasami bezpieczeństwa.

Wybór fotelika samochodowego wydaje się z tym zestawieniem bardzo prosty. Ale nie jest to prawdą dlatego, że celem fotelika jest  ochrona przewożonego w nim pasażera a nie jedynie odpowiednie dobranie kategorii do wieku i wagi o czym wielu z nas zapomina.

Wybór fotelika powinien być także dostosowany do naszego samochodu. Pomimo uniwersalności mocowania ISO FIX, różne profile siedzeń i odległość od drzwi mogą wpłynąć na model. Niektóre sklepy, oferują przymiarkę fotelika. Jeśli nie, kup online.

Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy np. dziecko jest zbyt młode na większy fotelik, a zarazem zbyt wysokie na mniejszy. Dodatkowo  zaleca się przewożenie dziecka tyłem, najdłużej jak to możliwe (kategoria 0). Dochodzi do tego kolejny element jak wyrastanie z fotelika, które następuje w chwili gdy głowa dziecka (kategoria 0 i 0+) wystaje lub zbliża się do krawędzi fotelika, oraz kiedy zapinając malucha (kategoria I) barkowe pasy uprzęży znajdują się poniżej linii ramion i nie mamy możliwości ich podniesienia.

W takich sytuacjach powinniśmy skorzystać z pomocy ekspertów, którzy pomogą dobrać odpowiedni fotelik dopasowanych do naszych potrzeb. Powyższe sytuacje pokazują także, że samo poleganie na testach i opiniach o fotelikach, może być niewystarczające do tego aby wybrać odpowiedni model. Wierzę także, że sprzedawcy w sklepach przeszli odpowiednie szkolenie w zakresie doboru fotelika, ale zanim skorzystałbym z ich rady, spróbowałbym poszukać informacji o pokazach/szkoleniach w regionie, przeprowadzanych przez specjalistów z branży.

Przy wyborze fotelika nie należy kierować się jedynie wynikami testów zderzeniowych. Są one ważne, gdyż rolą fotelika jest chronić dziecko, ale także zapewnić mu bezpieczną pozycję w czasie  zdarzenia drogowego ale i komfort jazdy. Oferta fotelików jest bardzo zróżnicowana i uwzględnia także niestandardowe sytuacje (wzrostu,wagi i wieku). Fotelik powinien więc nie tylko być bezpiecznym ale odpowiednio dopasowanym do naszego dziecka. Fotelik nie powinien być kupowany na zapas, gdyż używanie, np. trzypunktowego systemu pasów bezpieczeństwa, przy dziecku, które anatomicznie nie jest na to gotowe, może przynieść więcej niebezpieczeństw niż pożytku. Analogicznie przewożenie dziecka, które wyrosło z fotelika, powoduje, że ten nie jest w stanie prawidłowo spełnić swojej roli i nie chroni pasażera.

Najbezpieczniejszym miejscem do mocowania fotelika jest tylna kanapa, środek. Ale nie zawsze, jeśli na środku kanapy występuje zgarbienie, fotelik może nie trzymać pionu. W przypadku uderzeń bocznych dziecko jest maksymalnie odsunięte od drzwi i okien. Fakt, że dziecko siedzi na środku nie ma też znaczenia w kontekście przerwy między fotelami kierowcy i pasażera. Ważne jest aby środkowe siedzisko tylnej kanapy było wyposażone w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa lub mocowanie ISOFIX celem prawidłowego montażu fotelika.

Jeśli środkowe miejsce nie spełnia norm, fotelik należy umieścić z tyłu za miejscem pasażera. Ułatwia to nawiązanie szybkiego kontaktu wzrokowego także w lusterku wstecznym oraz ułatwia wyjście dziecka/wyjęcie w czasie postoju (od strony chodnika lub pobocza a nie jezdni).

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-prawidlowo-przewozic-dziecko-w-samochodzie/

O ile normy europejskie jasno wskazują przedział wagowy i wiekowy fotelików, to na rynku są dostępne także foteliki montowane tyłem (wykraczające poza kategorię 0, a będące już w kategorii I) pozwalające na podróż dzieciom ważącym od 9 do 18 kg. Dlaczego tak? Dlatego, że eksperci do spraw bezpieczeństwa zalecają aby jak najdłużej przewozić dziecko tyłem do kierunku jazdy, przynajmniej do osiągnięcia wagi 13 kg. Gwałtowne przeciążenia spowodowane kolizją lub hamowaniem w znacznie mniejszym stopniu oddziaływają wtedy na organizm dziecka, w tym głównie głowę i szyję, których ochrona w kategorii I fotelików jest kluczowa.

Większość fotelików dostępnych w systemie ISOFIX oferuje jednocześnie montaż za pomocą pasów bezpieczeństwa. Jednak nie każdy fotelik mocowany za pomocą pasów bezpieczeństwa oferuje mocowanie ISOFIX. Na to warto zwrócić uwagę, nawet jeśli dysponujemy jednym samochodem. Czasami może być konieczne przełożenie fotelika.

Używane foteliki powinny być niedostępne w sprzedaży

I nie chodzi tu o względy higieniczna. Fotelik, podobnie jak każdy inny sprzęt zużywa się. Kupując używany fotelik nie mamy gwarancji co do jego stanu, stopnia eksploatacji ani wypadkowości. Nie wiemy czy nie był naprawiany, czy nie uczestniczył w kolizji drogowej. Konstrukcja fotelika, nawet najlepszego, często opiera się na mieszance styropianu lub innych materiałów zapewniających jego kształt i komfort siedzenia. To też się starzeje, podobnie jak plastik i mocowania pasów czy mechanizm ISOFIX.

Warto również pamiętać, że w trakcie kolizji, fotelik taki przyjmuje na siebie dużą ilość energii, co wpływa na jego stan oraz kondycję.

Jedni twierdzą, że lepszy fotelik używany niż żaden, ale i to nie jest prawdą. To tak jakby uznać, że lepiej jechać na zużytych oponach niż bez nich. Owszem, zapewnią one nam większy komfort jazdy, ale niekoniecznie wpłyną na poprawę bezpieczeństwa, o ile jeszcze bardziej jej nie pogorszą, dając nam złudne wrażenie, że możemy pozwolić sobie na więcej.

Nie polecamy kupować używanych fotelików! Przeciętna żywotność konstrukcji fotelików obliczona jest na 5 lat o ile fotelik nie uczestniczył w żadnym wypadku. Przechowywanie fotelika w nasłonecznionym i nagrzanym samochodzie, wpływa na starzenie się materiału.

Kategorie
Bezpieczeństwo Dziecko Przepisy

Przewożenie dzieci w samochodzie

Zgodnie z obowiązującymi przepisami przewożenie dzieci w samochodzie, wymaga wiedzy. Każde dziecko od chwili narodzin (przejazd ze szpitala) do osiągnięcia 150 cm wzrostu musi być przewożone w foteliku samochodowym. Przewożenie dzieci w samochodzie jest regulowane przepisami prawa, a w niektórych przypadkach, także zdrowym rozsądkiem.

Kryterium wieku, 12 lat, ma znaczenie jedynie w sytuacji, w której przewożenie dzieci w samochodzie:

  • dziecko skończyło 12 lat (osiągnęło kryterium) ale mierzy mniej niż 150 cm – wtedy nadal przewożone jest w foteliku.
  • dziecko jest wyższe niż 150 cm ale nie ukończyło 12 roku życia, może jeździć bez fotelika.

Od powyższej zasady obowiązują wyjątki:

  • jeśli dziecko już osiągnęło 135 cm wzrostu, ale jego waga nie pozwala na zakwalifikowanie go do żadnego fotelika dostępnego na naszym rynku (foteliki dopuszczone do sprzedaży w Polsce), wtedy przewożenie dzieci w samochodzie tylko na tylnym siedzeniu, zapięte w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa (pasy w samochodzie),
  • gdy dziecko nie ma więcej jak 150 cm, ale ukończyło 3 lata i konieczne jest przewiezienie na tylnym siedzeniu trzech fotelików, to w przypadku problemu z ich montażem (np. brak miejsca) dziecko takie może być przewożone tylko na tylnym siedzeniu, zapięte w pasy bezpieczeństwa (trzypunktowe) bez fotelika,
  • jeśli dziecko posiada zaświadczenie lekarskie uprawniające do poruszania się poza fotelikiem, np. zaświadczenie o przeciwwskazaniu do jego stosowania (w tej sytuacji zalecamy solidną konsultację),
  • dziecko może jechać nie będąc w foteliku, jeśli przewożone jest taksówką, autobusem miejskim, pojazdem Policji, Straży Granicznej lub Miejskiej, specjalistycznym pojazdem ratownictwa medycznego.

Czy można przewozić z przodu – fotelik na przednim siedzeniu

Fotelik na przednim siedzeniu może być umieszczony, jeśli są spełnione warunki techniczne pojazdu. Przewożenie dzieci w samochodzie na przednim siedzeniu w foteliku nie jest możliwe w każdym pojeździe.

Zgodnie z przepisami przewożenie dziecka w foteliku bezpieczeństwa lub innym urządzeniu przytrzymującym tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu, na którym aktywna jest poduszka powietrza, jest zabronione. Konieczne jest wyłączenie poduszki powietrznej (dezaktywacja) lub przeniesienie fotelika na tylną kanapę pojazdu. Przewożenie dziecka (w tej kategorii fotelików) z przodu pojazdu przy aktywnej poduszce powietrza grozi mandatem oraz wystawieniem dziecka na zagrożenie.

Zakaz ten dotyczy z pierwszej grupy (kategoria 0 i 0+) tj. fotelików do 13 kg montowanych tyłem do kierunku jazdy.

Powyżej 9 kg dla kategorii I fotelików, montowanych przodem do kierunku jazdy nie ma żadnych ograniczeń, należy jednak pamiętać, ze poduszka powietrzna stanowi zagrożenie dla dziecka, którego anatomia nie jest przygotowana na dynamicznie działające siły zewnętrzne (czy to wynikające z kolizji czy wybuchu poduszki). Należy upewnić się, czy strefa wybuchu nie zagraża dziecku. Także cenić zachowanie dziecka, czy podczas podróży zajmuje prawidłową pozycję, czy może jest niezdyscyplinowane.

Prawo zabrania także przewożenia na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego bez fotelika dziecka mającego mniej niż 150 cm wzrostu. Przepis ten dotyczy przedniej jak i tylnej kanapy, przy czym dla tylnej kanapy występują wyjątki wskazane na początku tego artykułu. Fotelik na przednim siedzeniu pojazdu wymaga znajomości przepisów dot. przewożenia dzieci.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-dobrac-rozmiar-fotelika-i-prawidlowo-zamontowac-go-w-aucie/

Przewożenie dzieci w samochodzie bez fotelika w TAXI lub autobusie?

Przewożenie dzieci w samochodzie typu TAXI, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dopuszcza jazdę bez fotelika. Można dziecko przewozić bez fotelika w taxi. Przewóz dzieci w fotelikach nie jest obowiązkowy w niektórych pojazdach. Przykład: w autobusach, pojazdach komunikacji zbiorowej oraz taksówkach. Dotyczy to zarówno przewozu dziecka na przednim siedzeniu, np. fotelik na przednim siedzeniu, ale i z tyłu pojazdu.

Warto jednak zwrócić uwagę, że opiekun małoletniego ma obowiązek zadbać o jego bezpieczeństwo i chronić go. Regulują to osobne przepisy i prawo regulujące odpowiedzialność dorosłych nad dziećmi. Oznacza, że odpowiadamy za dziecko, przewożone bez fotelika. Odpowiedzialności takiej nie będzie ponosił, np. taksówkarz, o ile w sytuacji zdarzenia drogowego, nie zostanie posądzony o umyślne spowodowanie wypadku.

Taksówkarz ma jednak prawo odmówić wykonania kursu bez fotelika. Może uznać, że przewożenie dzieci w samochodzie bez fotelika, pomimo przepisów prawa, zagraża bezpieczeństwu.

Zamawiając taksówkę, warto pamiętać, aby poprosić o pojazd wyposażony w fotelik samochody. Dla dzieci starszych, korzystających już z II/III kategorii fotelików, możemy zabrać podkładkę (ostateczność, jeśli nie możemy skorzystać z fotelika).

W jakim celu stosuje się foteliki do przewozu dzieci?

Kluczowym zadaniem fotelika samochodowego jest prawidłowe ułożenie i zabezpieczenie ciała dziecka. Przed czym? Przed skutkami zdarzenia drogowego, czy to kolizji czy nagłego hamowania.

Dziecko pozostające w prawidłowo dobranym foteliku korzysta z odpowiednio poprowadzonego lub załączonego systemu pasów bezpieczeństwa. Uniemożliwiają wysunięcie się dziecka z fotelika, zapewniają prawidłowy rozkład sił na ciało (temat powiązany z anatomią człowieka) oraz unieruchamiają dziecko. Zwłaszcza w kategorii I fotelików i 5 punktowego systemu pasów bezpieczeństwa.

System poduszek bocznych, podkładek (kubełkowy kształt fotelika) minimalizuje bezwładny ruch ciała. Kiedy powstają? W wyniku działającego na nie przyśpieszenia oraz zapewnia maksymalną ochronę na elementy zewnętrzne, ruch przedmiotów w kabinie pojazdu, zmiany w geometrii karoserii, itp..

Foteliki z grupy 0 i I wyposażone są we własnym system pasów bezpieczeństwa. Foteliki z grupy II i III korzystają z systemu pasów zamontowanych w pojeździe.

Jak prawidłowo zapiąć dziecko w foteliku?

Przede wszystkim ustalmy jedno: fotelik samochody to nie jest strefa wellness&spa. Zadaniem fotelika jest chronić dziecko, a nie je relaksować, dlatego kluczowym jest budowanie/projektowanie fotelików bezpiecznych. Samo siedzenie dłuższy czas w samochodzie zawsze należeć będzie do mniej komfortowych.

Aby prawidłowo zapiąć dziecko, nie wystarczy dobrać odpowiedni foteli, ale także trzeba:

  • zminimalizować ilość ubrań, zwłaszcza zimą, celem usunięcia pustych przestrzeni między ciałem a pasami,
  • zapięcie pasów powinno być ciasne. Na tyle ściśnięte aby pomiędzy klatką piersiową a pasem było miejsce co najwyżej na swobodne włożenie dłoni dorosłej osoby.
  • sprawdzamy pas nad ramieniem/obojczykiem, aby nie dociskał dziecka w dół. Jeśli nie możemy podnieść pasów w górę aby dociskały one dziecko do oparcia a nie do siedziska, czas na zmianę fotelika.

Najbezpieczniejszym miejscem do mocowania fotelika jest środek tylnej kanapy. O ile jest wyprofilowany tak samo jak siedziska pasażerów, bez zgarbienia, posiada trzy punktowy system pasów bezpieczeństwa lub mocowanie ISOFIX. Jeśli nie jest możliwy montaż fotelika na środku, montujemy go za fotelem pasażera. Tu kierowca uzyskuje najlepszy kontakt wzrokowy z dzieckiem, a wysiadanie/wyjmowanie dziecka od strony chodnika/pobocza a nie jezdni jest najbezpieczniejsze.

http://badanie-techniczne.pl/2018/07/jak-dobrac-rozmiar-fotelika-i-prawidlowo-zamontowac-go-w-aucie/

Kategorie
Akcesoria Bezpieczeństwo Dziecko Wyposażenie

Naklejka na szybę: jedzie z nami dziecko – czy warto?

Decydując się na umieszczenie naklejki z hasłem jedzie z nami dziecko wielu kierowców nie tyle manifestuje fakt, że jest rodzicem lub opiekunem, ale próbuje zasygnalizować innym, aby uważali. Zachowali większą czujność, większy dystans, ale byli także bardziej wyrozumiali dla kierowcy, który z powodu obecności dzieci, może, np. jechać wolniej.

Naklejka jedzie z nami dziecko nie stanowi obowiązkowego wyposażenia samochodu, a jednie element dekoracyjny/informacyjny.

  • Czy naklejki jedzie z nami dziecko mają jednak sens?
  • Czy inaczej postrzegamy kierowcę, który posiada naklejkę informującą o obecności dziecka w pojeździe?
  • Czy naklejka chroni nas przed „głupimi” decyzjami innych kierowców?
  • Po co nam naklejka jedzie z nami dziecko?

Obserwując zachowania kierowców, łatwo dojść do wniosku, że naklejka taka nie ma żadnego sensu. Ani jej obecność nie zmienia (nie ma wpływu) na zachowania innych kierowców, ani też specjalnie nie zmienia nic w zachowaniu kierowcy, który takową zamieścił na swoim aucie.

Po co więc naklejamy ostrzeżenie Jedzie z nami dziecko na samochodach?

Bo robią to wszyscy

Kierowcy posiadający naklejki, są takimi samymi uczestnikami ruchu jak inni, ale czy to z czy bez dzieci „na pokładzie” często poruszają się po drogach w ten sam sposób. Nie wykazują żadnych oznak zwiększonej ostrożności i czujności. Nie raz zdarzyło mi się obserwować jak „ojcowie” slalomem pokonywali kolejne kilometry czy na ślepo przelatywali na żółtym lub czerwonym świetle przez skrzyżowanie. Nie jedni pozwalali sobie też na inne ryzykowane manewry jak nagłe hamowanie, przyhamowywanie czy zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie na granicy zdrowego rozsądku.

Nigdy też nie spotkałem się z tym, aby jakiś kierowca (nikt tego wprawdzie nie manifestuje) jakoś specjalnie zwiększał dystans za autem z naklejką. Co akurat w mieście jest łatwe do zaobserwowania.

Problem jest jednak taki sam, jak w przypadku zielonego listka, z jednej strony kierowcy się go wstydzą, z drugiej inni zamiast brać poprawkę na małe doświadczenie, wykorzystują ten fakt rozładowując na młodych kierowcach swoją frustrację. W przypadku naklejki z dzieckiem, zwykle kierowcy niespecjalnie zmieniają swoje zachowania na drodze, a więc zarówno nie są ostrożniejsi przewożąc dzieci, ani też niespecjalnie zastanawiają się kto jedzie przed nimi.

Naklejka dla opiekuna

Nie sposób wywnioskować z tego, że aby taka naklejka działała, zmiana musi nastąpić we wszystkich uczestnikach ruchu, a sama naklejka, być może, zamiast znaleźć się na tylnej szybie samochodu, powinna trafić na deskę rozdzielczą. Po co? Przede wszystkim aby przypomnieć kierowcy, że to on jest odpowiedzialny za pasażerów i od tego czy dowiezie ich całych do celu, w dużej mierze zależy też to, w jaki sposób będzie kierował samochodem.

Kierowca posiadający naklejkę, powinien zdawać sobie sprawę, że przewozi nie tylko dodatkowych pasażerów, ale także pasażerów którzy wymagają specjalnej opieki i często ostrożności. Kierowca widzący pojazd doposażony w naklejkę, będąc świadomym nie tego że w pojeździe są pasażerowie, ale tego, że są dzieci, które z wielu powodów mogą być bardziej podatne na kontuzje, powinien profilaktycznie zachować większy dystans za pojazdem. Chociażby po to, aby podczas awaryjnego hamowania, zminimalizować jeszcze bardziej ryzyko „stłuczki” i jej konsekwencji (wybuch poduszek, uszkodzenia głowy, itp.).

Naklejka jedna z wielu

Jeśli więc naklejka jedzie z nami dziecko jest manifestem, to zobowiązuje ona właściciela do pewnych zachowań. Zachowań chociażby opisanych wyżej. Jeśli stanowi jednak tylko ozdobę, nie dziwmy się, że inni kierowcy ignorują jej obecność, jeśli widzą, że nie ma ona pokrycia ze stanem faktycznym.

Osobiście, jako ojciec i kierowca z wieloletnim doświadczeniem, zrezygnowałem z takiego oznaczenia. To nic nie zmieni, szpeci auto, a do tego być może kiedyś zostanie wykorzystane przeciwko mnie, gdy przez nieuwagę (a może i celowo) łamiąc przepisy, dam zły przykład innym, że ja ojciec-kierowca, nie dbam o dobro swoich dzieci. Po co prowokować „trolli”?

Dzieckiem jesteśmy całe życie

Kiedy powinno się usunąć naklejkę jedzie z nami dziecko? Przecież jesteśmy dziećmi całe życie. Do którego wieku i ilu cm wzrostu nadal mówimy o dziecku? Ciężko to ustalić, no bo w końcu jeśli przyjmiemy że naklejka taka ma sens, to chcemy chronić nasze dzieci możliwie najdłużej.

Z naklejką, czy bez, tak samo…

Czy jednak to w jaki sposób chcemy je chronić, nie jest przypadkiem tym, na czym polega bezpieczna, odpowiedzialna, przemyślana jazda samochodem? Czy zachowanie ostrożności, stosowanie się do przepisów i zachowanie bezpiecznej, odpowiedniej do panujących warunków i stanu pojazdu, odległości nie jest czymś naturalnym?

Niezależnie od tego czy posiadamy dzieci czy nie, czy zdecydujemy się na naklejkę czy nie, nasze zachowanie na drodze powinno być zawsze takie samo: przemyślane, odpowiedzialne, zdecydowane i pozwalające innym poczuć się bezpiecznie.

 

Źródło: Fryga Szczecin – Drogowe zamieszanie