Kategorie
Bezpieczeństwo Blog

Koło dojazdowe – prędkość

Maksymalna prędkość z jaką można jechać używając zapasowego koła dojazdowego to od 60 do 80 km/h. Prędkość Twojego koła dojazdowego sprawdzisz bezpośrednio na kole, szukając właściwego oznaczenia, np. w białym kółku. Można spotkać dojazdówki, które są w stanie pracować nawet przy prędkości 120 km/h. Niezależnie od tego, zaleca się, aby poruszanie się na dojazdowym kole zapasowym odbywało się przy niskich prędkościach i z zachowaniem szczególnej ostrożności. Największym zagrożeniem jakie może nas spotkać podczas używania takiego koła, jest utrata przyczepności wynikająca z nierównomiernego rozkładu siły hamowania oraz napędu. Zaleca się zakładanie koła dojazdowego na przednią oś.

  • Jazda na kole dojazdowym nie jest bezpieczna, nawet jeśli jedziemy wolnej a producent koła dojazdowego pozwala na szybką jazdę. 

Koło dojazdowe inaczej zwane dojazdowym kołem zapasowym to rozwiązanie, które stało się odpowiedzią na potrzeby użytkowników coraz większych samochodów. Wpływ miał też fakt, że coraz popularniejszym dodatkiem do pakietów ubezpieczenia jest assistance (oferujący darmową lawetę lub wymianę a nawet naprawę uszkodzonej opony w czasie jazdy). Koło dojazdowe jest stosunkowo niewielkie, małe i cienkie, które umożliwia kontynuowanie jazdy po uszkodzeniu właściwej opony czy koła.

http://badanie-techniczne.pl/2018/03/opony-bieznikowane-co-to-jest-i-czy-warto-kupowac/

O ile włożenie do bagażnika niewielkiego koła zapasowego 15-16 calowego nie stanowi problemu, to jednak nie jest to już standardem. Szerokie opony, duże i ciężkie felgi powodują, że nie tylko musielibyśmy wozić ze sobą sporo zbędnych kilogramów, ale też nie zawsze udało by nam się wygospodarować na to miejsce.

Koło dojazdowe przede wszystkim zajmuje mało miejsca, jest lżejsze i pozwala szybko dojechać do najbliższego zakładu wulkanizacji. A tych dziś nie brakuje na trasie, dlatego nie ma potrzeby wożenia pełnowymiarowego koła zapasowego, chyba, że lubicie podróżować tam, gdzie wszystko może się wydarzyć i wszystko trzeba naprawić na miejscu samemu.

Jeśli nie masz silnej potrzeby montowania koła dojazdowego, czasami lepiej jest skorzystać z assistance i od razu naprawić właściwe koło i jechać dalej.

Ograniczenie prędkości i ryzyko utraty przyczepności

Jedyną zauważalną i odczuwalną wadą dojazdowego koła zapasowego jest ograniczenie prędkości, pogorszenie przyczepności samochodu i opcjonalnie pojawienie się kilku kontrolek, np. ciśnienia w oponach, informujących o problemie.

Producenci dopuszczają krótkotrwałą jazdę na kole dojazdowym co jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Ani koło zapasowe dojazdowe nie jest przystosowane do dużych prędkości, ani tym bardziej do jazdy po zróżnicowanym i trudnym terenie. Prędkość maksymalna, z jaką można się poruszać, to 50 – 80 km/h. Wszystkie informacje są podane na samy kole awaryjnym i to jest wyznacznikiem dalszych ograniczeń i warunków korzystania z koła zapasowego dojazdowego.

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/czy-trzeba-zmieniac-opony-na-zimowe/

Nie tylko jedziesz wolniej

Ograniczenie prędkości wskazane na kole zapasowym dojazdowym wskazuje prędkości graniczne. Nie należy ich przekraczać, ale trzeba także czasami zwolnić. Przede wszystkim koło dojazdowe ma na celu umożliwić nam dojazd do wulkanizatora. Prostą i krótką drogą. Koło dojazdowego, co wynika z jego budowy i uniwersalności nie jest przygotowane na długotrwałe obciążenie ani trudne warunki, dlatego poza nieprzekraczaniem granicznych prędkości maksymalnych, należy także:

  • zwolnić przed zakrętami, nie wykonywać agresywnych manewrów skrętu kołami,
  • w trudnych lub ograniczonych warunkach, zmniejszyć prędkość i być gotowym na nieoczekiwane zachowanie pojazdu, np. podczas nagłego hamowania,
  • nie należy używać koła dojazdowego na co dzień. Opona wykonana jest z uniwersalnej, często bardzo miękkiej mieszanki, która może szybko ulec uszkodzeniu,
  • koło dojazdowe nie będzie tak stabilne na zakrętach, pojazd będzie gorzej hamować i przyśpieszać. Mogą włączyć się kontrolki ESP i ABS czy systemu TPMS (czujniki ciśnienia w oponach).

O ile koło zapasowe montujemy w zamian właściwego koła, które uległo uszkodzeniu, to wg. testów producentów opon i organizacji konsumenckich, okazuje się, że używanie koła dojazdowego jest najbardziej niebezpieczne, kiedy stosujemy je z tyłu pojazdu. To właśnie tył pojazdu najszybciej może utracić przyczepność, dlatego w zależności od rodzaju pojazdu i drogi jaka czeka nas do wulkanizatora, warto pomyśleć o dodatkowym przełożeniu sprawnej opony na tył pojazdu a koła dojazdowego na przód.

Jakie ciśnienie w kole dojazdowym?

Ciśnienie w kole dojazdowym powinno być znacznie wyższe niż w tradycyjnym kole. Zalecane minimum to 4,2 bara, a górna granica to 4,5 bara.

http://badanie-techniczne.pl/2018/11/jakie-jest-prawidlowe-cisnienie-w-oponach/

Kategorie
Bezpieczeństwo Nawigacja

Jak włączyć natężenie ruchu w mapach Google?

Natężenie ruchu w Google Mapy pozwala kontrolować aktualnych ruch na wszystkich drogach, które zostały dodane do Google Maps. Funkcja natężenie ruchu posiada także opcję wyświetlania typowego natężenia ruchu w wybrany dzień tygodnia oraz o wybranej godzinie.

Korzystając z opcji natężenia ruchu w Google Mapy możesz zobaczyć aktualny stan przejazdu na drogach. Jeśli korzystasz z Google Maps i wyznaczasz trasę przejazdu z punktu A do punktu B, Google Mapy automatycznie uwzględniają aktualne natężenie  podczas planowania przejazdu. Obliczają czas potrzebny do pokonania trasy, a dodatkowo, wyznaczają objazd jeśli istnieje inna alternatywna i szybsza trasa przejazdu. W wielu przypadkach Google Maps oferuje wybór najlepszej, jednej z 2 lub 3 tras, dzięki czemu możesz dostosować drogę do swoich potrzeb.

Informacje o natężeniu ruchu możesz włączyć zarówno w przeglądarce internetowej podczas korzystania z Google Mapy, a także na telefonie komórkowym w aplikacji Google Maps.

Natężenie ruchu wyświetla aktualny stan za pomocą kolorów. Zielony czyli droga przejezdna, często pusta lub o niewielkim natężeniu ruchu (lub normalnym) oraz pomarańczowa, czerwona i w końcu czarna, jeśli na drodze zaczyna tworzyć się korek. W przypadku Google Maps jeśli wyznaczyłeś trasę przejazdu, otrzymasz dodatkowe powiadomienia o powodzie zatoru drogowego, np. kolizji lub pracach remontowych.

Jak włączyć natężenie ruchu w Google Mapy na komputerze?

Na innym kanale, na którym mam okazję umieszczać różne poradniki znajdziesz krótki film prezentujący możliwość włączenia Google Maps – Natężenie ruchu. Zobacz jak to zrobić:

Jak sprawdzić korki w mapach Google krok po kroku:

    1. Uruchom przeglądarkę internetową i przejdź na stronę Google Mapy – https://www.google.pl/maps
    2. W lewym rogu ekranu rozwiń menu opcji.Natężenie ruchu drogowego w Google Mapy
    3. Aktywuj natężenie ruchu samochodowego.
      Natężenie ruchu drogowego w Google Mapy

 

  1. Natężenie ruchu będzie widoczne od razu. Pojawią się także dodatkowe powiadomienia, np. o robotach drogowych.Natężenie ruchu drogowego w Google Mapy
  2. Po aktywacji opcji, możesz dodatkowo sprawdzić, jak wygląda typowe natężenie ruchu w wybrane dni i godziny. Opcja ta znajduje się na dole ekranu. Natężenie ruchu drogowego w Google Mapy

Jak sprawdzić informacje o ruchu w Google Mapy na telefonie?

    1. Otwórz aplikację Google Maps na telefonie. Upewnij się, że posiadasz najnowszą wersję oprogramowania.
    2. Po prawej stronie ekranu znajdziesz ikonę warstw. Natężenie ruchu w Google Mapy na telefonie Android

    1. Z rozwijanego menu aktywuj natężenie ruchu.Natężenie ruchu w Google Mapy na telefonie Android
    2. Natężenie będzie widoczne od razu w widoku mapy, wraz z dodatkowymi powiadomieniami.Natężenie ruchu w Google Mapy na telefonie Android
    3. Wyznacz trasę przejazdu (działa to także na przeglądarce) aby zobaczyć dodatkowe informacje o natężeniu ruchu.Natężenie ruchu w Google Mapy na telefonie Android
    4. Pamiętaj, że Google Mapy wyznaczając trasę, mogą zaproponować Ci trasę alternatywną lub objazd. Gdy aplikacja uzna, że istnieje krótsza lub szybsza trasa przejazdu.Natężenie ruchu w Google Mapy na telefonie Android

Kategorie
Bezpieczeństwo News

Czy trzeba mieć uprawnienia na skuter wodny?

Skuter wodny należy do grupy pojazdów czy też łodzi, które wymagają posiadania odpowiednich uprawnień. Nie wystarczy samo posiadanie dowodu osobistego. M.in. z tego powodu nad jeziorami oraz w nadmorskich kurortach nie często zobaczymy widok skuterów. Czy to oznacza, że są mało popularne? Wręcz przeciwnie. Na rynku można kupić skuter wodny nawet za kilka tysięcy złotych. O ile silnik jest sprawny a kadłub nie przecieka, można się naprawdę fajnie zabawić na wodzie.

Skuter wodny wg. przepisów jest klasyfikowany jako mały statek o napędzie mechanicznym. Pomimo niedużej mocy silnika, ich waga i rozmiar pozwalają osiągać duże prędkości. W Polsce, sterowanie jachtem motorowym o mocy silnika powyżej  10 kW (ok. 13KM) wymaha posiadania stosownego patentu. Wyjątkiem od konieczności posiadania patentu, a możliwością sterowania łodziami motorowodnymi będzie sytuacja w której moc silnika nie przekracza w/w parametrów.

Facet pływa na skuterze wodnym po jeziorze

Nie dowód osobisty a patent sternika

Abyśmy jednak mogli pływać na skuterze wodnym, konieczne jest posiadanie uprawnień, a jest nim patent sternika motorowodnego. Można uzyskać go już od 14 roku życia, a jego zdobycie wiąże się z koniecznością zdania egzaminu. Egzaminu teoretycznego jak i praktycznego. Jest to spowodowane zarówno warunkami technicznymi pojazdu, mocą oraz chociażby brakiem hamulców, ale też specyfiką sterowania zależną od pracy silników. Na wodach obowiązują także określone przepisy ruchu wodnego, których nie należy lekceważyć. Posiadanie wiedzy na temat obsługi skutera wodnego pozwoli nam także uniknąć sytuacji, w której zwyczajnie spadniemy ze skutera wodnego, a ten odpłynie w siną dal.

Warto także pamiętać o bezpieczeństwie, skutery wodne potrafią rozwijać duże prędkości (jak na maszyny pływające) i osiągają je porównywalnie szybko do samochodów sportowych. Upadek ze skutera wodnego i uderzenie w wodę, jest porównywalny do upadku na beton, a więc niewiele różni się, np. od upadku na motocyklu. M.in. z tego powodu należy pamiętać zarówno o lince odcinającej zapłon jak i kamizelce asekuracyjnej.

Patent sternika motorowodnego i co dalej?

Pamiętajmy także, że wspomniany wyżej paten, pierwszy poziom, daje nam o wiele więcej możliwości niż tylko pływanie skuterem wodnym.

Uprawnienia osoby posiadającej patent sternika motorowodnego:
– prowadzenie łodzi motorowych po wodach śródlądowych,
– prowadzenie łodzi motorowych o długości kadłuba do 12m po wodach morskich w strefie do 2Mm od brzegu, w porze dziennej.

Osoby, które nie ukończyły 16 roku życia, mogą spływać na jachtach motorowodnych o ograniczonej mocy silnika do 60kW.

W praktyce oznacza to, że dysponując takim patentem możemy pozwolić sobie na wynajęcie większości łodzi motorowych, tj. motorówek. Możemy pływać nimi nawet po morzu, np. wzdłuż linii brzegowej. Nie zapominajmy, że poza tym co daje nam patent sternika motorowodnego, istnieją także inne regulacje. Jasno określają gdzie i czym możemy się poruszać po wybranym akwenie. Dotyczy to także regulacji wewnętrznych, np. dot. jezior, gdzie często wprowadzane są osobne ustawy, mówiące, np. tylko o możliwości używania silników elektrycznych.

Ile kosztuje patent sternika motorowodnego?

Cena kursu wynosi zwykle od 500 do 1000 zł w zależności od ośrodka, w którym będziemy się szkolili. Warto w tym miejscu poza sprawdzeniem oferty prywatnych firm, sprawdzić także lokalne mariny, ośrodki ratownictwa wodnego, itp., które często oferują takie kursy w atrakcyjnych cenach. Za egzamin zapłacimy od 125 do 250 zł w zależności od tego czy uczymy się czy nie, czy mamy poniżej 26 roku życia. Dodatkową opłatą około 50 zł będzie wydanie samego patentu.

Kategorie
Bezpieczeństwo

Jak jechać w korku aby nie zwariować?

Wydaje się, że jazda w korku jest bardzo prostą czynnością – toczymy się lub stoimy, dużo klniemy, słuchamy radia i liczymy stracony czas. Okazuje się jednak, że jazda w korku wymaga doświadczenia, które zaoszczędzi nam… nie nerwów, a sprzęgła, paliwa oraz ryzyka stłuczki.

Kurs nauki jazdy nie obejmuje stania w korkach, gdyż dla kursantów to zwykła strata czasu. Egzamin nie przewiduje takiego zachowania. Tym czasem jazda w korku obnaża wiele nieprawidłowych zachowań, a także to, jak sami doprowadzamy do szybszego zużycia się części samochodu.

http://badanie-techniczne.pl/2019/07/jazda-na-polsprzegle-kierowcy-psuja-samochody/

Jazda w korku ma wpływ na nasze samopoczucie, ale też relacje z innymi kierowcami. Może powodować uszkodzenie pojazdu, szybsze jego zużycie oraz jest częstą przyczyną stłuczek. Co zrobić aby jazda w korku była przyjemniejsza?

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/co-to-jest-eco-driving-jak-zmniejszyc-spalanie/

Przede wszystkim odpuśćmy nerwy. Każdy korek ma jakąś przyczynę, a kierowcy jadący w koło nas poruszają się w nim z tego samego powodu co ty. Dlaczego więc wybrałeś samochód a nie rower, skoro o 15 w piątek, zawsze stoisz w korku?

Korek może stać, ale przeważnie toczy się. Nawet jeśli na jego końcu są światła. Wielu kierowców żyje w przeświadczeniu, że nie powinno zostawiać się miejsca przed maską, a wiszenie na zderzaku skraca korek i w ogóle jest lepsze. Tak? A co gdyby zostawić sobie kilka metrów przerwy i nawet będąc na początku a widząc czerwone światło, nie śpieszyć się z podjazdem? Najpewniej cały korek po prostu by się toczył, a to lepsze niż stanie w miejscu i podjeżdżanie.

Jazda w korku a sprzęgło

Sprzęgło, wspaniały wynalazek, który umożliwił nam optymalne wykorzystanie mocy silnika przy jednoczesnym minimalizowaniu strat na spalaniu paliwa. Źle używane szybko da o sobie znak – albo utratą mocy, zwiększonym spalaniem, albo zwyczajnie zapachem i nieprawidłową pracą.

Podczas jazdy w korku sprzęgło wystawione jest na dwa czynniki: nadmierne zużycie spowodowane częstą zmianą biegów oraz popularną wśród kierowców jazdę na półsprzęgle. O ile częsta zmiana biegów, wykonana poprawnie, nie wpłynie ponadprzeciętnie na zużycie sprzęgła (od w końcu od tego jest sprzęgło) to jazda na półsprzęgle może przysporzyć nam kłopotów.

http://badanie-techniczne.pl/2018/05/jazda-na-suwak-jazda-na-zamek-blyskawiczny-krok-po-kroku/

Czym jest jazda na półsprzęgle? To jazda z wciśniętym lekko sprzęgłem lub nie odbitym do końca. Ma na celu pozwolić nam lepiej balansować gazem na wybranym biegu, gdy praca pedałem gazu przynosi odwrotne efekty. Niestety taka jazda powoduje ścieranie się elementów ciernych, a może nawet doprowadzić do przysłowiowego spalenia sprzęgła.

Możemy jednak zaprzeczyć temu aby jazda w korku niszczyła sprzęgło. Jak to? Przy niewielkich prędkościach do poruszania się do przodu wystarczy nam wyłącznie lekkie odpuszczanie sprzęgła bez użycia gazu. Diciskanie sprzęgła do koła zamachowego przy 1000 obrotów to nie to samo co zmiana biegów podczas jazdy przy 2500 obrotów. Zużycie sprzęgła jest naturlanym procesem eksploatacji pojazdu.

Używanie gazu powoduje także szybszy podjazd, a nam zależy na płynności. Analogicznie pamiętajmy, że nawet przy niewielkich prędkościach można hamować hamulcem bez wciskania sprzęgła. Należy oczywiście pamiętać o niskich obrotach, ale chcąc zredukować prędkość korzystajmy z innych aktywności niż jazda na półsprzęgle.

http://badanie-techniczne.pl/2018/12/13rzeczy-sprawiaja-ze-jezdzi-sie-przyjemniej/

Jazda na zderzaku jest zła

Czy istnieje na to sprawdzone rozwiązanie? Tak. Jedną z przyczyn częstej zmiany biegów i problemów z dopasowaniem prędkości pojazdu jest jazda na zderzaku. Niewielu kierowców pozostawia sobie miejsce przed pojazdem poprzedzającym tym samym dając sobie czas i miejsce na toczenie się. Okazuje się, że już kilka metrów pozostawionych przed innym pojazdem może sprawić, że kolejne kilka kilometrów będziemy płynnie toczyli się na 1 a może i 2 biegu, podczas gdy kierowcy przed nami będą podjeżdzali sobie, hamowali, zatrzymywali, ruszali, itp.

Nie ma też często potrzeby aby zmieniać biegi. Prościej jest więc podjechać wolniej na pierwszym biegu, niż wrzucać drugi na chwilę, aby znów robić redukcję. Już takie zachowanie pozwoli nam zachować większą odległość wynikającą z prędkości.

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/co-to-jest-eco-driving-jak-zmniejszyc-spalanie/

Jazda na zderzaku nie zapewnia nam pola do manewrów. Nie możemy swobodnie reagować na zachowania innych kierowców, w przypadku przejazdu, np. służb ratunkowych nie mamy miejsca na zrobienie im miejsca, a zbliżając czy mijając drogę podporządkowaną, nie dajemy szansy innym kierowcom włączyć się do ruchu.

Warto wspomnieć też o kompletnym braku wyobraźni przy wjeżdżaniu na skrzyżowania czy w ogóle zostawianiu miejsca, jeśli nasz kierunek jazdy przecina inna droga. Mamy brzydkie tendencje do wiszenia na zderzaku.

Kultura mimo wszystko

Chociaż korki nie kojarzą nam się z niczym dobrym, to warto pamiętać, że często nie są one takie straszne jak się wydaje. Im płynniej jedziemy, szybciej reagujemy na światła, na przyczynę korka, tym naprawdę przejazd idzie nam sprawniej.

Nie można jednak zapominać, że wraz z nami w tym samym kierunku jadą też inni uczestnicy ruchu. Tu apelujemu: nie bądźmy egoistami na drodze. Fakt, że jesteśmy na drodze z pierwszeństwem, nie czyni nas wyjątkowymi. Tam dokąd zmierzamy, nasze pierwszeństwo może okazać się równie bezwartościowe co 300 koni pod maską stojącego w korku samochodu. Dlaczego więc oczekując, że ktoś pomoże nam rozładować korek, sami nie pomagamy innym kierowcom włączyć się do ruchu?

Stojąc w korku zachowujmy się jak świadomi użytkownicy dróg, którzy tak jak dziesiątki inncyh uczestników ruchu w koło nas, wybrali jakąś formę transportu. Jakąś, dlatego że szeroko pojęta kultura jazdy dotyczy wszystkich jej uczestników. Naszej relacji z pieszymi i zachowania przed i na przejściu, relacji z kierowcami z podporządkowanej, relacji z kierowcami którzy niezależnie od przyczyny, np. chcą zmienić pas. Tego czy jasno komunikujemy swoje zamiary innym. Czy zależy nam na tym aby być pierwszymi, czy na tym aby jechać.

System START/STOP

Jest fajny i oszczędza paliwo? W niewielkim stopniu i w rocznym podsumowaniu na pewno okaże się, że udało się dzięki temu systemowi zaoszczędzić kilka litrów paliwa. Nic poza tym. System Start/Stop to przede wszystkim odpowiedź na wyśrubowane limity emisji spalin. Oczywiście, korzystajmy z tego systemu i cieszmy się nim, bo oddychamy tym powietrzem, które sami trujemy.

Bądźmy jednak świadomi, że system START/STOP to nic innego jak wyłączanie silnika podczas postoju, ponowne jego uruchamianie. Jak dobrze wiemy to odpalanie silnika powoduje jego największe obciążenie, zużycie paliwa. Powoduje to też zatrzymanie przepływu oleju, chłodzenia silnika, co przekłada się na jego żywotność i kondycję.

Nie jest tajemnicą, że rozwiązanie to nie miało przedłużyć żywotności silnika, ale też nie dajmy się oszukiwać, że nie ma na nie żadnego wpływu. System Start/Stop to ograniczenie emisji spalin. Czy warto więc wyłączyć ten system stojąc i poruszając się w korku? Jest to na pewno warte przemyślenia, zwłaszcza, że odcięcie pracy silnika nie powoduje odcięcia pracy elektroniki i klimatyzacji, co także wpływa na pracę akumulatora.

Jazda w korku a używanie klimatyzacji

Nie róbmy sobie żartów. Klimatyzacja ma na celu podnieść komfort jazdy i nic jej nie zastąpi. Oczywiście przy jeździe w korku zużycie paliwa może być delikatnie podwyższone, ale pamiętajmy że przysłowiowy litr paliwa więcej dotyczy spalania na 100 km. W korku stoimy zwykle na kilkuset metrach, maksymalnie kilku kilometrach.

Pamiętajmy jednak, że prawidłowo dobrana temperatura to około 5-6 stopni mniej niż temperatura panująca na zewnątrz. Klimatyzacja bez problemu poradzi sobie z jej zbiciem oraz utrzymaniem w trybie ECO.

http://badanie-techniczne.pl/2018/05/jazda-na-suwak-jazda-na-zamek-blyskawiczny-krok-po-kroku/

Patrzmy w lusterka wsteczne

Lusterka wsteczne to u mnie priorytet. Używam ich zawsze, nawet gdy tego nie potrzebuję. Kiedy skręcam w prostopadłą, szukam pieszych i rowerzystów, ale także upewniam się czy hamując z wystającym tyłem pojazdu, nikt mi w niego nie wjedzie. Czemu? Przecież to nie moja wina by była? Szkoda mi czasu na czekanie u mechanika.

Lusterka są nieocenionym przyjacielem kierowcy, ale także innych uczestników ruchu. Dzięki nim możesz podejmować dobre decyzje, które nie tylko uchronią innych przed Twoimi działaniami, ale także pomożesz sobie, unikać konfrontoacji z innymi kierowcami.

Lusterka pozwalają kontrolować, np. to czy w ruchu w korku pojawiają się inne pojazdy: rowery, motocykle, służby ratunkowe. Pozwalamy im na przejazd, gdyż mają do tego prawo, mają pewne określone przywileje wynikające z wykonywanej pracy lub właściwości fizycznych pojazdu.

Lusterka pozwalają także kontrolować naszą pozycję, sprawdzić, czy nawet jeśli to my mamy pierwszeństwo, ktoś inny nie potrzebuje pomocy. Czasami nasze przesunięcie się do przodu, w lewo lub w prawo, może pomóc gdzieś kawałek za nami wyjechać innemu kierowcy na przeciwległy pas. Bądźmy aktywnymi uczestnikami ruchu drogowego.

Jazda w korku potrafi obnażyć nasze zaniedbania

Brak paliwa, wyciek z układu hamulcowego, wyciek z układu chłodzenia, niesprawne chłodzenie, niesprawna klimatyzacja, problemy ze światłami. Prędzej czy później to wszystko się zemści, a zadowoleni z posiadania pakietu Assistance, z pewnością nie będziemy uśmiechali się czekając godziny na przyjazd pomocy, która też gdzieś tam utknęła w korku.

Z tego właśnie powodu należy pamiętać: samochód to narzędzie pracy (nawet jeśli jeździmy nim prywatnie). Jeśli raz zaniedbamy coś, albo zemści się to na nas, albo następnym razem będziemy do zrobienia mieli dwie rzeczy. Samo się nic nie naprawi, to nie komputer czy stary telewizor.

Kategorie
Bezpieczeństwo Blog Dziecko Przepisy

Czy dziecko może poruszać się rowerem po przejściu dla pieszych?

Kluczowe jest określenie, kogo i w jakim wieku nazywamy dzieckiem. W tym zakresie przepisy stwarzają wiele możliwości poruszania się na rowerze z dzieckiem jak i poruszania się dziecka samodzielnie. Należy także zwrócić uwagę, że omawiana sytuacja i przepisy dotyczą poruszania się dziecka rowerem, a nie jego obecności na drodze czy chodniku.

Zgodnie z Artykułem 43 Kodeksu Drogowego:

  • Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
  • Przepis ust. 1 nie dotyczy drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych (tj. chodnika).

Dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze traktowane jest jako pieszy.  Jeśli poruszają się na rowerze pod opieką osoby dorosłej, ta także może poruszać się na rowerze po chodniku. Osoba dorosła może oczywiście poruszać się po chodniku, nawet jeśli obok znajduje się jezdnia. Nie może poruszać się po chodniku gdy obok znajduje się ścieżka rowerowa. Znów dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze, nie może korzystać ze ścieżki rowerowej gdyż ta przeznaczona jest dla rowerzystów. Czyli powyżej 10 roku życia.

Dorosły nie może, a dziecko nie powinno

Osoba dorosła zgodnie z przepisami nie może poruszać się po przejściu dla pieszych na rowerze. W w tym momencie, nie może też sprawując opieki nad małoletnim do lat 10, wykorzystywać go jako argumentu do poruszania się rowerem po przejściu dla pieszych. Wyjątek dla osoby dorosłej stanowi jedynie sytuacja, w której porusza się chodnikiem pomimo, że obok znajduje się ścieżka rowerowa. W każdym innym przypadku obowiązują ją te same zasady co gdyby jechała sama bez dziecka.

Idąc w parze z tymi przepisami można określić wprost: dziecko do lat 10 może przejechać przez przejście dla pieszych gdyż jest traktowane jako pieszy (przejście jest dla pieszych). Rowerzysta dorosły nie może przejechać przez przejście dla pieszych nawet sprawując opiekę nad dzieckiem do lat 10 które porusza się rowerem. W tej sytuacji dziecko także powinno zejść z roweru, gdyż dorosły nie jest w stanie należycie sprawować opieki. Dodatkowo zejście dziecka z roweru będzie uczyło go właściwych nawyków.

Na piechotę z dzieckiem

Jeśli sprawujemy opiekę nad dzieckiem do lat 10, a sami poruszamy się pieszo (bez roweru), to dziecko może na takim rowerze poruszać się po chodniku, ale nie może korzystać ze ścieżki rowerowej. Może przejechać przez przejście dla pieszych, ale podobnie jak wyżej, gryzie się to z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa pieszych na przejściu dla pieszych. W tej sytuacji, aby przekazywać dziecku właściwe nawyki i uczyć przepisów, powinniśmy poprosić je o zejście i przeprowadzenie roweru przez przejście dla pieszych.

Podsumowanie:

Dziecko do lat 10 poruszające się na rowerze, zgodnie z prawem, może przejechać przez przejście dla pieszych (oczywiście nie muszę przypominać o zasadach bezpieczeństwa przed wejściem i po wejściu na przejście). Wynika to z faktu, że dziecko na rowerze, w wieku do lat 10, traktowane jest jako pieszy. Dorosły lub opiekun powyżej 10 roku życia, nie może poruszać się rowerem po przejściu dla pieszych gdyż nie jest już pieszym. Musi zejść i przeprowadzić rower.

Tym samym z logicznego punktu widzenia, sprawowanie opieki nie jest tu realizowane należycie, a dziecko na rowerze może zwyczajnie nam odjechać. Dlatego zaleca się, aby w każdej sytuacji tego typu, dziecko przeprowadzało rower. Sytuacja ulega zmianie po 10 roku życia, kiedy dziecko może korzystać ze ścieżek rowerowych, a przy przekraczaniu przejścia dla pieszych, nie jest już pieszym a rowerzystą.

Kategorie
Bezpieczeństwo Blog Przepisy

Rowerem po przejściu dla pieszych – czy można?

Czy można rowerem przejechać po przejściu dla pieszych? Czy policja ma prawo ukarać nas mandatem? Czy możemy odwołać się do sądu grodzkiego i uznać, że jesteśmy niewinny popełnienia wykroczenia. Nie, nie można. Powodem tej sytuacji nie jest złośliwość pieszych czy Policji. A przepisy, które określają, że przejście dla pieszych jest przejściem dedykowanym ruchowi pieszemu. Pieszym określa się także osobę pchającą lub ciągnącą rower.

Chodnik też jest dla pieszych? To prawda. Ale w przeciwieństwie do przejścia dla pieszych, chodnik a co za tym idzie przepisy prawa mu poświęcone, dopuszczają warunkowo możliwość poruszania się rowerem. Z zachowaniem ostrożności oraz z uwzględnieniem pierwszeństwa pieszych.

Zupełnie inną sytuacją jest jazda po ścieżce dla rowerów czy korzystanie z przejazdów rowerowych, które są przeznaczone dla ruchu rowerowego. A więc w tym przypadku nie pieszego i co ciekawsze, nie przewiduję się warunkowego poruszania się pieszych po takiej drodze. Ale to piesi a nie rowerzyści stanowią największą grupę uczestników szeroko pojętego ruchu, a co za tym idzie, dla nich przeznaczona jest większa część infrastruktury.

http://badanie-techniczne.pl/2019/05/kolizja-z-rowerzysta-kto-wyplaci-odszkodowanie/

Niezastosowanie się do przepisów grozi mandatem 100 zł zgodnie z taryfikatorem: Jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych innym pojazdem niż pojazd silnikowy – 100 zł. Kara może wynieść jednak nawet do 3000 zł, sąd uznają, że jest ona niezbędna do poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego.

Przepisy prawa

Oddział 7: Przecinanie się kierunków ruchu

Art. 26.
3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
[…]
3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

Należy dodatkowo pamiętać, że w odniesieniu do przejścia dla pieszych istnieje szereg dodatkowych zapisów, co do których przestrzegania piesi są zobowiązani.  Art. 13 – 14: przejście dla pieszych. Zachowanie szczególnej ostrożności na przejściu dla pieszych jest obowiązkiem zarówno pieszych, jak i kierowców. O ile więc piesi, m.in. są zobowiązani upewnić się co do możliwości przejścia przez przejście (nawet regulowane), to dodatkowo nie mogą przez nie przebiegać. Zezwolenie rowerzystom na poruszanie się po przejściu, z uwzględnieniem wyłącznie pierwszeństwa pieszych, było by sprzeczne z założeniami dot. ochrony bezpieczeństwa pieszych.

O ile więc rowerzysta może warunkowo korzystać z chodnika, to na przejściu dla pieszych, zobowiązany jest przeprowadzić rower. Nie jest argumentem tu sytuacja, że przejścia dla pieszych są gęsto zlokalizowane i konieczne jest zatrzymywanie i schodzenie. Dla zachowania ciągłości jazdy przewidziano ścieżki rowerowe oraz przejazdy rowerowe.

Kategorie
Bezpieczeństwo Blog

Czym się różni nadsterowność od podsterowności?

Nadsterowność to nic innego jak poślizg kół tylnych wynikający z niedociążonego tyłu pojazdu.  Podsterowność to poślizg kół przednich, wynikający z niedociążonego przodu pojazdu.

Nadsterowność vs podsterowność

Nadsterowność pojazdu to zjawisko, w którym przednia oś samochodu ma większą przyczepność od osi tylnej. W efekcie pojazd ma tendencje do zarzucania tyłem, tzw. wyrzucanie tyłu z zakrętu.

Takim zjawiskiem cechują się zwykle samochody przednionapędowe, które są odpowiednio dociążone z przodu masą silnika i odciążone z tyłu. Brak obciążenia tyłu wynika z masy pojazdu czy chociażby braku wału napędowego i przekładki. Te występują w napędzie tylnym dodatkowo dociążając pojazd.

Podsterowność  pojazdu to zjawisko, w którym przednia oś pojazdu ma mniejszą przyczepność niż oś tylna. W efekcie niedociążony przód nie reaguje na polecenia kierowcy, a więc gdy ten skręca w lewo, przód pojazdu (cały pojazd) nadal porusza się prosto lub promień skrętu jest znacznie mniejszy niż byśmy tego oczekiwali. Podsterowność jest więc brakiem sterowności (my skręcamy, pojazd nie skręca). Kierowca odbiera to jako wyjeżdżanie przodu samochodu z zakrętu.

Takim zjawiskiem cechują się zwykle samochody tylnonapędowe, a zwłaszcza te wyposażone w jednostkę napędową mocowaną z tyłu pojazdu.

Jak rozwiązać problem lub wzmocnić jego efekt?

Nadsterowność, tj uciekanie tyłu pojazdu, może być leczona dociążeniem tyłu. Poprzez m.in zmniejszenie średnicy tylnego stabilizatora, zwiększenie sztywności przedniego, zmiany szerokości osi przedniej względem tylnej (przód szerszy). Działania te mogą opierać się na budowaniu podsterowności pojazdu (celowej) która będzie miała za zadanie zmniejszyć nadsterowność. A więc doprowadzić do neutralnego stanu/zachowania pojazdu.

W przypadku podsterowności pomóc może m.in kąt pochylenia kół, dalej wysokość pojazdu, zmniejszenie rozstawu kół przednich względem osi tylnej, itp.. Podobnie jak przy nadsterowności, podsterowność niweluje się tworząc warunki do nadsterowności która będzie przekładała się do neutralnego zachowania pojazdu.

Wadą próby zniwelowania nadsterowności będzie opóźnienie reakcji pojazdu na skręt kierownicą i odwrotnie, wadą próby zniwelowania podsterowności może być bardzo nerwowa reakcja samochodu na ruch kierownicą.

Kategorie
Bezpieczeństwo Blog Przepisy

Nowe przepisy – pierwszeństwo pieszego na i przed przejściem dla pieszych

Wiemy już, że nie tak szybko zmienią się przepisy dot. pierwszeństwa pieszych na i przed przejściem dla pieszych. Petycja przepadła i nie zyskała poparcia w Sejmie. Dlaczego? Przedstawiciel MSWiA Dariusz Minkiewicz,  skomentował to wprost: zmiana przepisów nie ma żadnego związku z bezpieczeństwem. I w mojej także ocenie, jest to bardzo trafiony komentarz. Dlaczego? Dowiesz się tego z dalszej części artykułu.

Odrzucenie pomysłu, nie oznacza, że temat został całkowicie zakopany. Dariusz Minkiewicz zachęca aby petycja była wstępem do dalszej dyskusji, a samą zmianę wesprzeć dodatkowo kampaniami informacyjnymi skierowanymi zarówno do kierowców jak i pieszych.

O co chodzi ze zmianą przepisów?

Dziś przepisy ruchu drogowego mówią wprost, że pierwszeństwo przed pojazdem pieszy ma wyłącznie wtedy, kiedy znajduje się już na przejściu dla pieszych. Nie przed ani nie zbliżając się do niego. Natomiast istnieją oczywiście przepisy wskazujące jak kierowcy powinni się zachować zbliżając się do przejścia dla pieszych. Nie oznacza to wprost, że kierowca ma obowiązek ustąpić pieszemu pierwszeństwa.

Wg. Minkiewicza kierowcy doskonale zdają sobie sprawę z obowiązujących przepisów, ale badania i statystyki wskazują, że kierowcy zwyczajnie ignorują obecność pieszych. Ignorują przed przejściem dla pieszych i z tego powodu niechętnie ustępują im pierwszeństwa. Co gorsza, duża popularność kamer samochodowych udowadnia także, że bardzo wielu kierowców ma także problem z wyprzedzaniem, omijaniem pojazdów przed i na przejściu. I nie tylko. Często ignorują też fakt, że pieszy znajduje się już na przejściu dla pieszych.

Nie ukrywajmy także, że lokalizacja wielu przejść dla pieszych, po zmianie przepisów, musiała by ulec zmianie. Lokalizacja przejść lub przygotowanie ich otoczenia, tak, aby skutecznie zwiększyć możliwość dostrzeżenia pieszych.

Czy piesi potrzebują pierwszeństwa?

Jeśli kierować się treścią petycji, zmiana przepisów ma wpłynąć na bezpieczeństwo pieszych. Wydaje się jednak, że zmiana przepisów większy wpływ będzie miała jednak na sprawność orzekania winy kierowców. A także pozwoli pieszym bezkarnie i z jeszcze większą nieuwagą poruszać się po przejściach.

O ile kierowcy ignorują obecność pieszych przed przejściami, to piesi także potrafią zignorować obecność poruszających się pojazdów. Zawierzając swoje życie wyłącznie prawu do pierwszeństwa na przejściu dla pieszych.

Komu zmiana przepisów pomoże? Wygląda na to że nikomu. Kierowcy, który dziś ignorowali pieszych, po zmianie przepisów zwyczajnie mogli by być skutecznie ciągani do odpowiedzialności zawsze, kiedy odważyli się przejechać przez przejście, gdy w pobliżu był pieszy. Piesi, pewni pierwszeństwa oraz w oparciu o obecne ich zachowanie, mogli by praktycznie bezkarnie i bez żadnej rozwagi wchodzić na przejścia, wymuszając niejednokrotnie zatrzymanie pojazdu. W końcu mają pierwszeństwo.

Oczywiście każdy medal ma dwie strony. Kierowcy odgórnie zobligowani by byli do zachowania większej ostrożności a tym samym prawnie ustępowali by pieszym pierwszeństwo. Piesi mogli by zyskać wiele przywilejów, które w centrach miast są im faktycznie potrzebne i przydatne.

Co na to media?

Media branżowe skutecznie stają murem za petycją w kółko przywołując te same argumenty: piesi potrzebują zmiany przepisów. Muszą czuć się bezpieczniej. Mają prawo do korzystania z przejść. Kierowcy są źli. Itp. Nikt jednak nie pisze o tym jak wygląda dziś przechodzenie przez jezdnie. Większość serwisów branżowych ignoruje całkowicie przewinienia pieszych, uznając wyłącznie kierowców jako winnych powodowania wypadków. Także śmiertelnych.

Problem dotyczy i pieszych i kierowców. Kampania edukacyjna towarzysząca zmianie przepisów to świetny pomysł, ale inne statystyki pokazują, że kierowcy ogólnie mają problem ze znajomością przepisów obecnie obowiązujących. Piesi także. A praktyka pokazuje, że na drodze/przejściu, obie strony potrafią stworzyć nowe teorie i prawa, o których nikt nie słyszał. To droga donikąd. Nie jest w mojej ocenie przywoływanie zachodu jako przykładu, gdzie takie prawo działa i ma się świetnie. Edukacja, mentalność, kary, odpowiedzialność. A przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ tego, czemu służą, jak z nich korzystać i po co istnieją przepisy ruchu drogowego.

Kategorie
Bezpieczeństwo Przepisy

Egzamin na prawo jazdy kategorii 2019 – krok po kroku

Egzamin na prawo jazdy (luty 2019) składa się z dwóch części:

  • egzamin teoretyczny (testy)
  • egzamin praktyczny  (przygotowanie pojazdu, plac manewrowy, wyjazd na miasto)

Egzamin teoretyczny

Można do niego przystąpić posiadając ważny dowód osobisty, paszport lub kartę pobytu. Odbywa się w zamkniętej sali komputerowej. Testy można wykonać w języku niemieckim, polskim lub angielskim.

Obejmuje sprawdzenie wiedzy z zakresu wiedzy podstawowej oraz wiedzy specjalistycznej. Każde pytanie określone jest wysokim, średnim lub niskim znaczeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odpowiednio punktowane 3, 2 i 1 punktem.

  • Pytania z wiedzy podstawowej wymagają wyboru TAK lub NIE – 20 pytań.
  • Pytania z wiedzy specjalistycznej wymagają wyboru A, B lub C – 12 pytań.

Uzyskanie wyniku pozytywnego skutkuje zdobyciem minimum 68 pytań z 74 możliwych. Na odpowiedź masz 25 minut. W każdym pytaniu znajduje się tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Nie ma możliwości cofania się do wcześniejszych pytań. Zamieszczone w testach filmy wyświetlane są tylko raz w czasie, przeznaczonym na odpowiedź na dane pytanie.

Kursant ma 20 sekund na zapoznanie się z treścią pytania/zadania z wiedzy podstawowej oraz 15 sekund na udzielenie odpowiedzi. W przypadku pytań specjalistycznych kursant ma 50 sekund na zapoznanie się z pytaniem oraz udzielenie odpowiedzi.

Jeżeli osoba egzaminowana uzyskała pozytywny wynik z egzaminu teoretycznego, udaje się do Biura Obsługi Klienta, gdzie ustala termin i dokonuje opłaty za egzamin praktyczny.

Egzamin praktyczny

Minimalny czas trwania jazdy w ruchu drogowym

Kategoria prawa jazdy: Czas trwania:
A1, A, B+E, T 25 minut
B1, B 40 minut
C1, C, D1, D, C1+E, C+E, D1+E, D+E 45 minut

W części praktycznej egzaminowana osoba wykazuje umiejętności podstawowych manewrów  oraz jazdy w ruchu drogowych.

W przypadku kategorii AM, A1, A2 oraz A osoba egzaminowana jest zobowiązana zorganizować sobie/zakupić odpowiedni strój ochronny składający się z obuwa pełnego zakrywającego stopę, zapinanego na klampy, rzepy, zatrzaski lub wiązanego lub specjalistycznego obuwia motocyklowego, spodni z długimi nogawkami, kurtki z długimi rękawami, rękawic zakrywających dłonie.

Osoba egzaminowana zostanie wpierw wpuszczona do poczekalni, gdzie oczekuje na wywołanie do egzaminu. Egzamin składa się z dwóch kluczowych części, tj. wspomnianego placu manewrowego oraz jazdy po mieście.

Zadania egzaminacyjne na placu manewrowym różnią się wyłącznie dla kategorii AM, A1, A2, A. W przypadku pozostałych kategorii, egzamin przebiega identycznie. Zadania egzaminacyjne na mieście, wyłącznie dla kategorii B oraz B1, zawierają manewry parkowania prostopadłego, skośnego lub równoległego. Pozostałe kategorie nie są objęte tym manewrem.

Osoba egzaminowana uzyskuje:

  1. pozytywny wynik części praktycznej egzaminu państwowego, jeżeli poprawnie wykonała wszystkie zadania egzaminacyjne.
  2. negatywny wynik części praktycznej egzaminu państwowego, jeżeli:
  1. a) dwukrotnie nieprawidłowo wykonała to samo zadanie egzaminacyjne,
  2. b) egzamin został przerwany przez egzaminatora w sytuacji, gdy:
  • zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • osoba egzaminowana spowodowała zagrożenie dla zdrowia lub życia uczestników ruchu w trakcie egzaminu praktycznego na placu manewrowym lub w ruchu drogowym;
  • osoba egzaminowana naruszyła przepisy ruchu drogowego skutkujące przerwaniem egzaminu państwowego na prawo jazdy:

Szczegółowe informacje dot. wykonywanych manewrów, możesz sprawdzić na dowolnej stronie internetowej wybranej jednostki WORD, np.:

Kategorie
Bezpieczeństwo Przepisy

Kto ma pierwszeństwo na rondzie?

Ten artykuł odpowiada na pytania:

  • kto ma pierwszeństwo na rondzie?
  • kto ma pierwszeństwo wjeżdżając na rondo?

Pierwszeństwo wjazdu i pierwszeństwo poruszania się po rondzie, regulują znaki: C-12 informujący o skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oraz A-7 (najczęściej występujący przed rondem) informujący o konieczności ustąpienia pierwszeństwa. Oznacza to, że każdy pojazd, niezależnie którym pasem ruchu porusza się, ale jest na rondzie, ma pierwszeństwo nad wjeżdżającym na to samo rondo. Należy o tym pamiętać, także, gdy włączamy się do ruchu po rondzie, a inny pojazd w teorii porusza się pasem wewnętrznym lub sygnalizuje zamiar zmiany pasa ruchu.

http://badanie-techniczne.pl/2018/03/jak-prawidlowo-wjechac-na-rondo-wielopasmowe/

W tym artykule skupiamy się głównie na małych rondach, tzw. naleśnikach. Tu kierowcy często nad interpretują przepisy, nie stosują się do znaków lub zwyczajnie nie pomagają sobie.

Problem, który coraz częściej ma miejsce i jest spowodowany budową niewielkich rond, tzw. naleśników. Rond, po których technicznie, może poruszać się jeden, maksymalnie dwa pojazdy w jednym momencie. Skrzyżowań, które nie rzadko powstają tam, gdzie drogi główne niegdyś krzyżowały się z podporządkowanymi. Kto ma pierwszeństwo na rondzie?

Małe ronda to zło

Efektem budowania małych rond w takich miejscach jest oczywiście upłynnienie ruchu i nadanie równouprawnienia w pierwszeństwie drogowym. Jednak wielu kierowców nie szanuje przepisów ruchu drogowego, nadużywając pierwszeństwa, a tak naprawdę, wymuszając je.

Sytuacja jest prosta, po niegdyś głównym ciągu komunikacyjnym porusza się zwykle więcej samochód niż z pozostałych kierunków. Brak dostatecznej odległości między pojazdami, jazda na pamięć i prędkość sprawiają, że kierowcy „dawnych” dróg podporządkowanych nie mogą wjechać na skrzyżowanie.

Zwróć uwagę na powyższy rysunek, który obrazuje problem małych rond. Pomimo, że pojazd zielony oczekuje na wjazd na rondo, pojazd czerwony jadący za innym pojazdem, wykorzystuje okazję aby wjechać na to rondo pierwszy. W praktyce, zielony pojazd nie wjedzie na rondo, dopóki nie ustąpi pierwszeństwa tym, którzy na tym rondzie się znajdują.

Kto pierwszy przyjechał, ten pierwszy wyjeżdża

Niektórzy kierowcy stosują tutaj prostą zasadę, kto pierwszy dojechał, ten pierwszy wjeżdża. Kto ma pierwszeństwo na rondzie? Nadal ten pojazd który się na nim znajduje, ale kolejność wjazdu ustala kolejność dojazdu do ronda. Niestety nie jest to zapis wynikający z przepisów, a z kultury jazdy.

Dlaczego tak się dzieje, to wyjaśnia akapit wyżej. Co można z tym zrobić? Przede wszystkim przypomnieć sobie, że pierwszeństwo na rondzie mają wyłącznie pojazdy po nim poruszające się. Wjazd na rondo jest więc wyłącznie ograniczony wolnym miejscem i zamiarami innych kierowców. Jeśli jednak zwrócimy uwagę na fakt, że na małym rondzie, kierowca będący już na nim, blokuje możliwość wjazdu innemu kierowcy, np. z prawej, to automatycznie kierowca jadący za tym pierwszym, wykorzystuje okazję do wjazdu na rondo.

Problemem jest tu nie tyle łamanie przepisów, co niezachowanie należytej odległości między pojazdami, a często także i prędkości. Prędkości, która pozwala na szybki przejazd bez dania szansy innym.

Przepisy ruchu drogowego nie opisują tej sytuacji. Dotyczy to tak samo rond jak i skrzyżowań równorzędnych. Kto ma pierwszeństwo w sytuacji gdy spotykają się, np. 4 pojazdy. W świetle prawa opartego na Kodeksie Drogowym nie istnieje coś takiego jak porozumienie czy porozumienie domniemane. Pierwszeństwo ma więc ten, kto zgodnie z przepisami z tego pierwszeństwa korzysta.

Przykład z innych krajów

W USA i RPA spotkać możemy się ze skrzyżowaniami typu: ALL-WAY STOP. Są to skrzyżowania z 4 wjazdami (coś jak nasze równorzędne) ale obowiązują tu nieco inne zasady. Każda z wjazdów oznakowany jest znakiem STOP i informacją o rodzaju skrzyżowania. Każdy z kierowców ma obowiązek zatrzymać się i upewnić co do możliwości kontynuowania jazdy. Jednak po całkowitym zatrzymaniu pojazdu, pierwszeństwo otrzymuje nie kierowca z prawej, a ten, który jako pierwszy przybył na skrzyżowanie. Porozumienie polega więc na obserwacji i ustąpieniu pierwszeństwa tym, którzy oczekiwali pierwsi na przejazd.

Porozumienie kierowców

Dokładnie taka sama reguła zastosowana na małych rondach, pozwoliła by kierowcom na płynny przejazd przez małe skrzyżowanie. Zbliżając się do małego ronda, nadajemy pierwszeństwo przejazdu wg. kolejności zbliżania się do niego. Co jest logiczne z punktu widzenia naszych przepisów. Kluczowym elementem, który umożliwi wdrożenie tego prostego porozumienia, będzie jednak zachowanie odległości od pojazdu poprzedzającego nas oraz zredukowanie prędkości.

Kultura jazdy

Zbliżając się do skrzyżowania równorzędnego na którym spotykają się 4 pojazdy, zachowajmy ostrożność ale też zdecydowanie określmy pierwszeństwo – czy to ruszając czy informując innych kierowców o pozostaniu w miejscu. Zbliżając się do niewielkiego ronda, ale jednak jadąc drogą niegdyś główną, pamiętajmy o tym, że wobec ronda wszyscy mają takie sama prawa. Zwolnijmy i obserwujmy zachowanie innych kierowców. Zachowajmy odległość od poprzedzającego nas pojazdu i dążmy do tego, aby przejazd odbywał się z zgodnie z ustaloną kolejnością. Kolejnością będącą efektem porozumienia, sprawiedliwą, nadaną z chwilą dojazdu kolejnych samochodów do ronda.