Jak jechać w korku aby nie zwariować?

Wydaje się, że jazda w korku jest bardzo prostą czynnością – toczymy się lub stoimy, dużo klniemy, słuchamy radia i liczymy stracony czas. Okazuje się jednak, że jazda w korku wymaga doświadczenia, które zaoszczędzi nam… nie nerwów, a sprzęgła, paliwa oraz ryzyka stłuczki.

Kurs nauki jazdy nie obejmuje stania w korkach, gdyż dla kursantów to zwykła strata czasu. Egzamin nie przewiduje takiego zachowania. Tym czasem jazda w korku obnaża wiele nieprawidłowych zachowań, a także to, jak sami doprowadzamy do szybszego zużycia się części samochodu.

http://badanie-techniczne.pl/2019/07/jazda-na-polsprzegle-kierowcy-psuja-samochody/

Jazda w korku ma wpływ na nasze samopoczucie, ale też relacje z innymi kierowcami. Może powodować uszkodzenie pojazdu, szybsze jego zużycie oraz jest częstą przyczyną stłuczek. Co zrobić aby jazda w korku była przyjemniejsza?

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/co-to-jest-eco-driving-jak-zmniejszyc-spalanie/

Przede wszystkim odpuśćmy nerwy. Każdy korek ma jakąś przyczynę, a kierowcy jadący w koło nas poruszają się w nim z tego samego powodu co ty. Dlaczego więc wybrałeś samochód a nie rower, skoro o 15 w piątek, zawsze stoisz w korku?

Korek może stać, ale przeważnie toczy się. Nawet jeśli na jego końcu są światła. Wielu kierowców żyje w przeświadczeniu, że nie powinno zostawiać się miejsca przed maską, a wiszenie na zderzaku skraca korek i w ogóle jest lepsze. Tak? A co gdyby zostawić sobie kilka metrów przerwy i nawet będąc na początku a widząc czerwone światło, nie śpieszyć się z podjazdem? Najpewniej cały korek po prostu by się toczył, a to lepsze niż stanie w miejscu i podjeżdżanie.

Jazda w korku a sprzęgło

Sprzęgło, wspaniały wynalazek, który umożliwił nam optymalne wykorzystanie mocy silnika przy jednoczesnym minimalizowaniu strat na spalaniu paliwa. Źle używane szybko da o sobie znak – albo utratą mocy, zwiększonym spalaniem, albo zwyczajnie zapachem i nieprawidłową pracą.

Podczas jazdy w korku sprzęgło wystawione jest na dwa czynniki: nadmierne zużycie spowodowane częstą zmianą biegów oraz popularną wśród kierowców jazdę na półsprzęgle. O ile częsta zmiana biegów, wykonana poprawnie, nie wpłynie ponadprzeciętnie na zużycie sprzęgła (od w końcu od tego jest sprzęgło) to jazda na półsprzęgle może przysporzyć nam kłopotów.

http://badanie-techniczne.pl/2018/05/jazda-na-suwak-jazda-na-zamek-blyskawiczny-krok-po-kroku/

Czym jest jazda na półsprzęgle? To jazda z wciśniętym lekko sprzęgłem lub nie odbitym do końca. Ma na celu pozwolić nam lepiej balansować gazem na wybranym biegu, gdy praca pedałem gazu przynosi odwrotne efekty. Niestety taka jazda powoduje ścieranie się elementów ciernych, a może nawet doprowadzić do przysłowiowego spalenia sprzęgła.

Możemy jednak zaprzeczyć temu aby jazda w korku niszczyła sprzęgło. Jak to? Przy niewielkich prędkościach do poruszania się do przodu wystarczy nam wyłącznie lekkie odpuszczanie sprzęgła bez użycia gazu. Diciskanie sprzęgła do koła zamachowego przy 1000 obrotów to nie to samo co zmiana biegów podczas jazdy przy 2500 obrotów. Zużycie sprzęgła jest naturlanym procesem eksploatacji pojazdu.

Używanie gazu powoduje także szybszy podjazd, a nam zależy na płynności. Analogicznie pamiętajmy, że nawet przy niewielkich prędkościach można hamować hamulcem bez wciskania sprzęgła. Należy oczywiście pamiętać o niskich obrotach, ale chcąc zredukować prędkość korzystajmy z innych aktywności niż jazda na półsprzęgle.

http://badanie-techniczne.pl/2018/12/13rzeczy-sprawiaja-ze-jezdzi-sie-przyjemniej/

Jazda na zderzaku jest zła

Czy istnieje na to sprawdzone rozwiązanie? Tak. Jedną z przyczyn częstej zmiany biegów i problemów z dopasowaniem prędkości pojazdu jest jazda na zderzaku. Niewielu kierowców pozostawia sobie miejsce przed pojazdem poprzedzającym tym samym dając sobie czas i miejsce na toczenie się. Okazuje się, że już kilka metrów pozostawionych przed innym pojazdem może sprawić, że kolejne kilka kilometrów będziemy płynnie toczyli się na 1 a może i 2 biegu, podczas gdy kierowcy przed nami będą podjeżdzali sobie, hamowali, zatrzymywali, ruszali, itp.

Nie ma też często potrzeby aby zmieniać biegi. Prościej jest więc podjechać wolniej na pierwszym biegu, niż wrzucać drugi na chwilę, aby znów robić redukcję. Już takie zachowanie pozwoli nam zachować większą odległość wynikającą z prędkości.

http://badanie-techniczne.pl/2019/10/co-to-jest-eco-driving-jak-zmniejszyc-spalanie/

Jazda na zderzaku nie zapewnia nam pola do manewrów. Nie możemy swobodnie reagować na zachowania innych kierowców, w przypadku przejazdu, np. służb ratunkowych nie mamy miejsca na zrobienie im miejsca, a zbliżając czy mijając drogę podporządkowaną, nie dajemy szansy innym kierowcom włączyć się do ruchu.

Warto wspomnieć też o kompletnym braku wyobraźni przy wjeżdżaniu na skrzyżowania czy w ogóle zostawianiu miejsca, jeśli nasz kierunek jazdy przecina inna droga. Mamy brzydkie tendencje do wiszenia na zderzaku.

Kultura mimo wszystko

Chociaż korki nie kojarzą nam się z niczym dobrym, to warto pamiętać, że często nie są one takie straszne jak się wydaje. Im płynniej jedziemy, szybciej reagujemy na światła, na przyczynę korka, tym naprawdę przejazd idzie nam sprawniej.

Nie można jednak zapominać, że wraz z nami w tym samym kierunku jadą też inni uczestnicy ruchu. Tu apelujemu: nie bądźmy egoistami na drodze. Fakt, że jesteśmy na drodze z pierwszeństwem, nie czyni nas wyjątkowymi. Tam dokąd zmierzamy, nasze pierwszeństwo może okazać się równie bezwartościowe co 300 koni pod maską stojącego w korku samochodu. Dlaczego więc oczekując, że ktoś pomoże nam rozładować korek, sami nie pomagamy innym kierowcom włączyć się do ruchu?

Stojąc w korku zachowujmy się jak świadomi użytkownicy dróg, którzy tak jak dziesiątki inncyh uczestników ruchu w koło nas, wybrali jakąś formę transportu. Jakąś, dlatego że szeroko pojęta kultura jazdy dotyczy wszystkich jej uczestników. Naszej relacji z pieszymi i zachowania przed i na przejściu, relacji z kierowcami z podporządkowanej, relacji z kierowcami którzy niezależnie od przyczyny, np. chcą zmienić pas. Tego czy jasno komunikujemy swoje zamiary innym. Czy zależy nam na tym aby być pierwszymi, czy na tym aby jechać.

System START/STOP

Jest fajny i oszczędza paliwo? W niewielkim stopniu i w rocznym podsumowaniu na pewno okaże się, że udało się dzięki temu systemowi zaoszczędzić kilka litrów paliwa. Nic poza tym. System Start/Stop to przede wszystkim odpowiedź na wyśrubowane limity emisji spalin. Oczywiście, korzystajmy z tego systemu i cieszmy się nim, bo oddychamy tym powietrzem, które sami trujemy.

Bądźmy jednak świadomi, że system START/STOP to nic innego jak wyłączanie silnika podczas postoju, ponowne jego uruchamianie. Jak dobrze wiemy to odpalanie silnika powoduje jego największe obciążenie, zużycie paliwa. Powoduje to też zatrzymanie przepływu oleju, chłodzenia silnika, co przekłada się na jego żywotność i kondycję.

Nie jest tajemnicą, że rozwiązanie to nie miało przedłużyć żywotności silnika, ale też nie dajmy się oszukiwać, że nie ma na nie żadnego wpływu. System Start/Stop to ograniczenie emisji spalin. Czy warto więc wyłączyć ten system stojąc i poruszając się w korku? Jest to na pewno warte przemyślenia, zwłaszcza, że odcięcie pracy silnika nie powoduje odcięcia pracy elektroniki i klimatyzacji, co także wpływa na pracę akumulatora.

Jazda w korku a używanie klimatyzacji

Nie róbmy sobie żartów. Klimatyzacja ma na celu podnieść komfort jazdy i nic jej nie zastąpi. Oczywiście przy jeździe w korku zużycie paliwa może być delikatnie podwyższone, ale pamiętajmy że przysłowiowy litr paliwa więcej dotyczy spalania na 100 km. W korku stoimy zwykle na kilkuset metrach, maksymalnie kilku kilometrach.

Pamiętajmy jednak, że prawidłowo dobrana temperatura to około 5-6 stopni mniej niż temperatura panująca na zewnątrz. Klimatyzacja bez problemu poradzi sobie z jej zbiciem oraz utrzymaniem w trybie ECO.

http://badanie-techniczne.pl/2018/05/jazda-na-suwak-jazda-na-zamek-blyskawiczny-krok-po-kroku/

Patrzmy w lusterka wsteczne

Lusterka wsteczne to u mnie priorytet. Używam ich zawsze, nawet gdy tego nie potrzebuję. Kiedy skręcam w prostopadłą, szukam pieszych i rowerzystów, ale także upewniam się czy hamując z wystającym tyłem pojazdu, nikt mi w niego nie wjedzie. Czemu? Przecież to nie moja wina by była? Szkoda mi czasu na czekanie u mechanika.

Lusterka są nieocenionym przyjacielem kierowcy, ale także innych uczestników ruchu. Dzięki nim możesz podejmować dobre decyzje, które nie tylko uchronią innych przed Twoimi działaniami, ale także pomożesz sobie, unikać konfrontoacji z innymi kierowcami.

Lusterka pozwalają kontrolować, np. to czy w ruchu w korku pojawiają się inne pojazdy: rowery, motocykle, służby ratunkowe. Pozwalamy im na przejazd, gdyż mają do tego prawo, mają pewne określone przywileje wynikające z wykonywanej pracy lub właściwości fizycznych pojazdu.

Lusterka pozwalają także kontrolować naszą pozycję, sprawdzić, czy nawet jeśli to my mamy pierwszeństwo, ktoś inny nie potrzebuje pomocy. Czasami nasze przesunięcie się do przodu, w lewo lub w prawo, może pomóc gdzieś kawałek za nami wyjechać innemu kierowcy na przeciwległy pas. Bądźmy aktywnymi uczestnikami ruchu drogowego.

Jazda w korku potrafi obnażyć nasze zaniedbania

Brak paliwa, wyciek z układu hamulcowego, wyciek z układu chłodzenia, niesprawne chłodzenie, niesprawna klimatyzacja, problemy ze światłami. Prędzej czy później to wszystko się zemści, a zadowoleni z posiadania pakietu Assistance, z pewnością nie będziemy uśmiechali się czekając godziny na przyjazd pomocy, która też gdzieś tam utknęła w korku.

Z tego właśnie powodu należy pamiętać: samochód to narzędzie pracy (nawet jeśli jeździmy nim prywatnie). Jeśli raz zaniedbamy coś, albo zemści się to na nas, albo następnym razem będziemy do zrobienia mieli dwie rzeczy. Samo się nic nie naprawi, to nie komputer czy stary telewizor.