Kto ma pierwszeństwo przed wjazdem na małe rondo?

Sytuacja, która coraz częściej ma miejsce i jest spowodowana budową niewielkich rond, tzw. naleśników. Rond, po których technicznie, może poruszać się jeden, maksymalnie dwa pojazdy w jednym momencie. Skrzyżowań, które nie rzadko powstają tam, gdzie drogi główne niegdyś krzyżowały się z podporządkowanymi.

Małe ronda to zło

Efektem budowania takich rond w takich miejscach jest oczywiście upłynnienie ruchu i nadanie równouprawnienia w pierwszeństwie drogowym. Jednak wielu kierowców nie szanuje przepisów ruchu drogowego, nadużywając pierwszeństwa, a tak naprawdę, wymuszając je.

Sytuacja jest prosta, po niegdyś głównym ciągu komunikacyjnym porusza się zwykle więcej samochód niż z pozostałych kierunków. Brak dostatecznej odległości między pojazdami, jazda na pamięć i prędkość sprawiają, że kierowcy „dawnych” dróg podporządkowanych nie mogą wjechać na skrzyżowanie.

Dlaczego tak się dzieje, to wyjaśnia akapit wyżej. Co można z tym zrobić? Przede wszystkim przypomnieć sobie, że pierwszeństwo na rondzie mają wyłącznie pojazdy po nim poruszające się. Wjazd na rondo jest więc wyłącznie ograniczony wolnym miejscem i zamiarami innych kierowców. Jeśli jednak zwrócimy uwagę na fakt, że na małym rondzie, kierowca będący już na nim, blokuje możliwość wjazdu innemu kierowcy, np. z prawej, to automatycznie kierowca jadący za tym pierwszym, wykorzystuje okazję do wjazdu na rondo.

Problemem jest tu nie tyle łamanie przepisów, co niezachowanie należytej odległości między pojazdami, a często także i prędkości. Prędkości, która pozwala na szybki przejazd bez dania szansy innym.

Jak prawidłowo wjechać na rondo wielopasmowe?

Przepisy ruchu drogowego nie opisują tej sytuacji. Dotyczy to tak samo rond jak i skrzyżowań równorzędnych. Kto ma pierwszeństwo w sytuacji gdy spotykają się, np. 4 pojazdy. W świetle prawa opartego na Kodeksie Drogowym nie istnieje coś takiego jak porozumienie czy porozumienie domniemane. Pierwszeństwo ma więc ten, kto zgodnie z przepisami z tego pierwszeństwa korzysta.

Przykład z innych krajów

W USA i RPA spotkać możemy się ze skrzyżowaniami typu: ALL-WAY STOP. Są to skrzyżowania z 4 wjazdami (coś jak nasze równorzędne) ale obowiązują tu nieco inne zasady. Każda z wjazdów oznakowany jest znakiem STOP i informacją o rodzaju skrzyżowania. Każdy z kierowców ma obowiązek zatrzymać się i upewnić co do możliwości kontynuowania jazdy. Jednak po całkowitym zatrzymaniu pojazdu, pierwszeństwo otrzymuje nie kierowca z prawej, a ten, który jako pierwszy przybył na skrzyżowanie. Porozumienie polega więc na obserwacji i ustąpieniu pierwszeństwa tym, którzy oczekiwali pierwsi na przejazd.

Porozumienie kierowców

Dokładnie taka sama reguła zastosowana na małych rondach, pozwoliła by kierowcom na płynny przejazd przez małe skrzyżowanie. Zbliżając się do małego ronda, nadajemy pierwszeństwo przejazdu wg. kolejności zbliżania się do niego. Co jest logiczne z punktu widzenia naszych przepisów. Kluczowym elementem, który umożliwi wdrożenie tego prostego porozumienia, będzie jednak zachowanie odległości od pojazdu poprzedzającego nas oraz zredukowanie prędkości.

Kultura jazdy

Zbliżając się do skrzyżowania równorzędnego na którym spotykają się 4 pojazdy, zachowajmy ostrożność ale też zdecydowanie określmy pierwszeństwo – czy to ruszając czy informując innych kierowców o pozostaniu w miejscu. Zbliżając się do niewielkiego ronda, ale jednak jadąc drogą niegdyś główną, pamiętajmy o tym, że wobec ronda wszyscy mają takie sama prawa. Zwolnijmy i obserwujmy zachowanie innych kierowców. Zachowajmy odległość od poprzedzającego nas pojazdu i dążmy do tego, aby przejazd odbywał się z zgodnie z ustaloną kolejnością. Kolejnością będącą efektem porozumienia, sprawiedliwą, nadaną z chwilą dojazdu kolejnych samochodów do ronda.