Szczęśliwe 13 rzeczy, które sprawiają, że jeździ się przyjemniej

Na jednej z grup FB uzytkownik, którego poprosiłem o możliwość skorzystania z pomysłu, zadał pytania:

  • Czym Waszym zdaniem przejawia się kultura na drodze? 
  • Jakie zachowania są jej przejawem?
  • Co powoduje, że jeździ się lepiej i co buduje poczucie jedności i współpracy między kierowcami? 

Sceptycznie podszedłem do tematu, spodziewając się, że większość kierowców odniesie się do przepisów ruchu drogowego – tak było by najprościej. Ale odpowiedzi przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Okazuje się, że najwięcej uwag kierowcy mieli do kwestii pierwszeństwa, które jest jasno opisane w przepisach ruchu drogowego. Jednak wielu kierowców chętnie ustępuje pierwszeństwa innym oczekując tego samego, zwłaszcza na parkingach, w zatłoczonych centrach miast, itp..

Sprawdź, co zrobić, aby jeździło się przyjemniej i co wzmacnia pozytywną relację między kierowcami. Zobacz niepisane zasady kultury drogowej, które, o ile doczekasz do końca, mają swoje podłoże w przepisach ruchu drogowego. Chociaż nie są w nich bezpośrednio zawarte.

Obowiązkowe wyposażenie samochodu. Co musimy wozić?

Szczęśliwa 13stka:

  1. Ustępowanie pierwszeństwa: temat rzeka. Problem z ustępowaniem pierwszeństwa opisany jest wieloma historiami i dotyczy wielu sytuacji. Kilka z nich to zdarzenia, z którymi spotykamy się praktycznie każdego dnia:
    • ustępowanie pierwszeństwa kierowcom wyjeżdżającym z podporządkowanej, zwłaszcza kiedy mamy duży ruch albo korek. Tu niewątpliwie zastosowanie znalazła by zasada zamka błyskawicznego, która umożliwiła by włączenie się do jazdy innych uczestników ruchu. Wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego i chcielibyśmy jechać. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy na drodze z pierwszeństwem czy na drodze podporządkowanej,
    • ustępowanie pierwszeństwa kierowcom skręcającym w lewo, np. na przeciwległym pasie ruchu, tak, aby nie tworzyli korka. Często zdarza się, że kierowca skręcający w lewo oczekuje na możliwość skrętu i przecięcia pasa ruchu. Jednocześnie za nim ustawia się już sznur samochodów. To miły gest, który może kosztować nas jedynie zmniejszenie prędkości, a innym kierowcom umożliwić w ogóle jazdę,
    • jazda na suwak. Niewątpliwie związana z ustępowaniem pierwszeństwa. W końcu kierowcy jednego pasa muszą włączyć się do ruchu na pasie drugim, który teoretycznie mógłby kontynuować jazdę. Pamiętajmy jednak, że zwężenie to nie jest tylko informacja dla kierowców poruszających się zanikającym pasem. To informacja dla wszystkich kierowców. Od tej pory nie będziecie jechali drogą dwupasmową a jednopasmową i musicie dostosować się do tej sytuacji. Wszyscy!
    • podziękowanie za ustąpienie pierwszeństwa: gest budujący pozytywną relację. Nawet jeśli pierwszeństwo wynikło naturalnie, np. staliśmy w korku, było miejsce, kierowca wyjechał, to i tak często dziękuje on. Dziękuje on za to, że nie okazałeś się chamem, który szybko podjechał pod zderzak poprzedzającego Cię pojazdu (do tego wrócę na końcu),
    • wyjazd z parkingu: i o ile wyjazd z parkingu supermarketu, dzień przed wigilią, zawsze będzie obarczony ryzykiem spędzenia wieczoru w korku, to na chwilę przenieśmy się na osiedlową uliczkę, na której ostatnio wyjeżdżałem z prostopadłego miejsca parkingowego. Nic nie jedzie, a zarazem inny pojazd jest bardzo daleko. Już jestem w połowie wysunięty, gdy mija mnie rozpędzony kierowca i trąbi. Nie widział mnie, jak to możliwe skoro dopiero co był 100 metrów dalej, ryzykował wjeżdżając na przeciwległy pas ruchu. Są sytuacje, kiedy jedziemy i nie możemy zatrzymać się aby wypuścić pojazd, kiedy nasze zatrzymanie może np. zagrażać bezpieczeństwu, ale miłym gestem było by, gdybyśmy dali szansę na włączenie się do ruchu wszystkim kierowcom.
  2. Postawianie miejsca w koło przejścia dla pieszych podczas jazdy w korku: pieszy zobligowany jest upewnić się, co do tego czy może wejść na przejście dla pieszych. Upewnić się czy nic nie jedzie lub czy inni go widzą, analogicznie upewnić się, że jest widoczny, np. nie wychodzić zza przeszkody. Chociaż korek jest częścią ruchu drogowego, a więc nie jest winą kierowcy, że stoi, to jednak w okolicy przejść dla pieszych, może to być bardzo ryzykowane. Dojeżdżając do przejścia na drodze dwupasmowej (w jednym kierunku), zostawmy przed przejściem kilka metrów miejsca. Pozwoli ono kierowcy drugiego pasa lepiej obserwować przejście, które będzie mijał, kiedy Ty stoisz. Pieszemu pozwoli upewnić się, że nic nie jedzie. Na drodze jednopasmowej kluczowe będzie pozostawienie miejsca za przejściem dla pieszych. Tak aby kierowcy jadący z naprzeciwka, mogli upewnić się, czy na przejściu które będą mijali nie ma pieszych.
  3. Jazda prawym pasem niezależnie od tego czy jesteśmy w terenie zabudowanym czy nie: rzecz w tym, że w terenie zabudowanym, zwłaszcza w centrum miasta, wyprzedzanie z prawej strony jest dozwolone i wręcz nie dziwi nikogo. No bo jak może dziwić kogoś taki manewr, kiedy kierowca jadący lewym pasem będzie skręcał w lewo. Jest jednak wiele dróg, na których możemy poruszać się prawą stroną (w myśl ogólnych przepisów dot. ruchu prawostronnego). Powodów jest wiele, a kluczowym może być chociażby fakt/przyzwyczajenie, że lewym pasem ruchu poruszamy się szybciej i niektórzy kierowcy i tak będą dążyli do tego aby tym właśnie pasem jechać. Jechać nawet szybciej. A jednocześnie korzystanie z wewnętrznych pasów na rondzie, aby nie tylko przejechać szybciej, ale i j/w dać szansę wszystkim na swobodne opuszczenie i wjechanie na rondo.
  4. Przepuszczanie motocyklistów i rowerzystów: rowerzyści i motocykliści mają ten przywilej, że mogą, np. przed światłami, przejechać między samochodami (o ile nie ma linii ciągłej lub nie wjeżdżają na przeciwległy pas ruchu). Ma to uzasadnienie w korku, kiedy po prostu mijają go. Rowerzyści przed światłami nie zyskują za wiele, gdyż startując z pierwszej pozycji, wymuszają wyprzedzenie ich na środku skrzyżowania. W korku mogą jednak zyskać najwięcej. Szanujmy te przywileje i nie utrudniajmy przejazdu tym, którzy wybrali inny środek komunikacji,
  5. Pomoc w usunięciu unieruchomionego pojazdu: środek miasta, skrzyżowanie, kierowcy gaśnie silnik, nie chce odpalić. Tworzy się korek, wszyscy trąbią, omijają, każdemu się śpieszy, a zarazem wszyscy stoją w miejscu. Miło by było pomóc kierowcy usunąć pojazd, abym ja mógł przejechać, aby inni mogli przejechać. Dziś to ja pomogłem, jutro ja mogę stać 100 metrów dalej i nie wiedzieć czemu nie zdążę na kolację. Sytuacja ta dotyczy także kolizji. Warto pamiętać, że jeśli nie ma ofiar, sytuacja jest względnie jasną. Wystarczy zrobić zdjęcia i usunąć pojazdy, nie trzeba czekać na środku drogi na przyjazd policji.
  6. Przejazd przez mini ronda i skrzyżowania równorzędne wg. kolejności dojazdu a nie ciągiem, jeden za drugim wisząc na zderzaku: dotyczy to zresztą wszystkich miejsc, gdzie przecina się kilka kierunków ruchu. Gdzie z pozoru mocniejsi są Ci, którzy jadą szybciej lub którym wydaje się, że są na drodze z pierwszeństwem. Bo inne kierują w głąb osiedli. Szanujmy swój czas, jesteśmy równi, więc dzielmy się prawami.
  7. Nie zasłaniaj widoku: często spotykana sytuacja na skrzyżowaniach, gdzie z pozoru kierowcom wydaje się, że mogą stać obok siebie. Mogą, bo jest miejsce, bo jeden skręca w lewo drugi w prawo. Rzecz w tym, że jeśli kierowca skręca, np. w prawo, musi obserwować lewą stronę. My skręcamy w lewo i ustawimy się po jego lewej stronie. On już tam stał wcześniej, to automatycznie zasłonimy mu widok. Skręcając w lewo, mamy dobry widok na lewą stronę oraz lepszy widok na prawą.
  8. Nie omijamy na siłę kierowców skręcających w lewo lub w prawo: często jest tak, że omijamy z prawej kierowcę skręcającego w lewo, ale widzimy z daleka że z naprzeciwka kierowca będzie też skręcał w swoje lewo. Zwalniając i ustępując pierwszeństwa, pomagamy kilku kierowcom nie tracąc na tym nic.
  9. Widząc pojazd włączający się do ruchu na drodze dwupasmowej, zjeżdżam na lewy pas, o ile mogę: szczególnie widoczne na wjazdach na autostrady i drogi szybkiego ruchu. Tu pas rozbiegowy nie trwa wiecznie, a my mając miejsce na lewym pasie, możemy kierowcy umożliwić włączenie się do ruchu na pasie prawym.
  10. Zanim zahamujesz, sprawdź w lusterku: chcemy ustępować pierwszeństwa kierowcom wyjeżdżającym z podporządkowanej, chcemy ustępować pierwszeństwa pieszym. Ale nie powinniśmy robić tego kosztem własnego bezpieczeństwa i stwarzania zagrożenia w ruchu drogowym. Odruch patrzenia w lusterka powinien towarzyszyć nam od chwili odebrania prawa jazdy. Wielokrotnie odpuszczenie hamulca czy zrezygnowanie z ustąpienia pierwszeństwa uratowało mi tyłek samochodu (a nie jeżdżę sam) przed zderzeniem. To nie ma znaczenia, że winnym byłby kierowca za mną. Mamy jeździć tak, aby unikać kolizji i nie narażać innych na niebezpieczeństwo. Hamujmy z rozwagą!
  11. Używanie kierunkowskazów do sygnalizowania przyszłych a nie trwających zamiarów: planując zaparkować i szukając miejsca, wrzucamy kierunkowskaz, aby poinformować innych o naszych zamiarach. O tym że możemy nagle zahamować, o tym że jedziemy wolniej. Wrzucamy kierunkowskaz zanim zaczniemy skręcać, informując innych o swoich zamiarach, dając, np. szansę kierowcom jadącym z podporządkowanej do tego aby wyjechać. Używamy kierunkowskazów przed a nie po zmianie kierunku ruchu.
  12. Śpieszysz się? To wyjedź wcześniej: prawda jest taka, że pośpiech wcale nie umożliwi nam dojechania szybciej do celu. A jeśli nawet, to są to zwykle sekundy, które mogą nas kosztować życie lub mandat. Tak, jadąc prostą drogą, już na krótkim 10 km odcinku możemy zyskać 1-2 minuty ryzykując, otrzymanie mandatu za przekroczenie prędkości. W miejskiej dżungli, pełnej skrzyżowań, świateł, pieszych i innych zagrożeń, szybka jazda, na krótkich odcinkach, nie daje nam nic, poza stratą paliwa,ogromnym ryzykiem i zerową oszczędnością czasu. Bo o ile jadąc autostradą 10 km ze stałą prędkością cały czas zyskujemy na czasie, to w mieście średnia prędkość bazuje w okolicach 35 km/h. Złota zasada, wyjedź wcześniej, jedź tak jak inni.
  13. Reagowanie na sygnały innych kierowców: topowym przykładem jest oczywiście wyjazd z podporządkowanej. Kiedy kierowcy zwalniają, mrugają, trąbią, machają, a w końcu: hamują i stają aby przepuścić Cię drogi kierowco, który stoisz nadal i nie wiesz co się dzieje. I często kiedy już widzisz, że ktoś wyświadcza Ci przysługę, ruszasz. Ruszasz w momencie w którym jednocześnie wymuszasz na innych ostre hamowanie. Oczekujesz pierwszeństwa, to skup się na drodze i szukaniu okazji, na pewno wielu kierowców pomoże Ci w tym, ale pozbawione sensu będzie psucie płynnej jazdy dla kogoś, kto nie skupia się na drodze.

Większość z tych punktów można by podsumować jednym zdaniem: zachowajmy większą ostrożność, okażmy sobie więcej życzliwości. Jeździjmy płynnie i czytelnie, pamiętajmy, że każdy z nas gdzieś jedzie. Nie jesteśmy na drodze sami, a samochód nie jest żadnym argumentem. To środek lokomocji, z którego korzysta miliony użytkowników takich jak my. Jesteśmy równi wobec naszych potrzeb przemieszczania się, a jedynie określone sytuacje na drodze sprawiają, że jedni są ponad innymi. Aby zachować płynność ruchu. A to właśnie ta płynność ruchu sprawia, że jeździ się lepiej. Dążmy do niej stosując niepisane zasady kulturalnej jazdy.

Czy można jeździć prawym pasem dookoła ronda?

Przepisy ruchu drogowego

Obiecałem na początku artykułu, że odniosę się do przepisów ruchu drogowego. Tak. Wszystkie te punkty łączy Kodeks Drogowy. To on mówi nam o pierwszeństwie, to on mówi nam m.in. o zachowaniu bezpiecznej odległości. Ta odległość, ten dystans, to dostosowanie prędkości do panujących warunków, to stosowanie się do przepisów sprawia, że wszyscy jesteśmy równi. Suwak, ustąpienie pierwszeństwa, płynna jazda w korku, to się opiera m.in. na zachowaniu odległości. Zostawiając sobie kilka metrów dajemy sobie bufor. Bufor do wpuszczenia kogoś, bufor do posuwania się do przodu. Do bezpiecznego hamowania, bufor do zatrzymania się daleko przed przejściem. Bufor do tego aby ten, który nas wyprzedza, miał jak ten manewr ukończyć. No i prędkość.

W tym spisie nie ma nic o wyprzedzaniu, o używaniu świateł drogowych, o parkowaniu. Bo to wynika wszystko bezpośrednio z przepisów ruchu drogowego. Ale o tym co jest wyżej, kierowcy zapominają. Tego nie uczą w szkole nauki jazdy. No uczą używania kierunkowskazów, ale używajmy ich z głową. Przede wszystkim pilnujemy aby użyć kierunkowskazu przed wykonaniem manewru i zaraz po jego zakończeniu. Używajmy kierunkowskazów parkując, szukając miejsca, informując o gotowości do bycia wyprzedzonym.

Nieważne badanie techniczne czyli przegląd po terminie 2018

Współpracujcie na drodze drodzy kierowcy, bo każdego roku jest nas coraz więcej. Robi się coraz ciaśniej. Chcemy coraz szybciej, a zarazem trudno nam o uśmiech i wzajemną pomoc, akceptację.