Czy można odśnieżać samochód przy włączonym silniku?

Można, o ile robimy to z głową i zgodnie z przepisami. Zacznijmy od tego co mówi prawo i taryfikator mandatów:

  • Oddalenie się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu – mandat 50 zł.
  • Używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości – zagrożenie grzywną do 300 zł
  • Pozostawianie pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym – mandat 100 zł

Do tego należy dodać jeszcze jeden mandat, a mianowicie do 500 zł za poruszanie się autem zaśnieżonym i zmrożonym. Logika, zdrowy rozsądek i przepisy wskazują, że pojazd ma być utrzymany w stanie, w którym korzystanie z niego nie zagraża bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa kierowcy, pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Stan pojazdu nie może naruszać porządku na drodze.  Konstrukcja pojazdu, a co za tym idzie i jego stan musi zapewniać kierowcy odpowiednie pole widzenia, a także możliwość używania urządzeń przeznaczonych do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi.

Mandat 100 zł dotyczy aut z włączonym silnikiem, które stoją na parkingu dłużej niż jedną minutę. Dotyczy także tych, którzy zostawiają włączony silnik, by odśnieżyć samochód. Mówi o tym art. 60 ust. 2 pkt 3 Ustawy o ruchu drogowym. Kierowcy są często zaskoczeni tym przepisem, ale prawo i logika wskazują jasno – nie zostawia się włączonego samochodu i nie wychodzi się z niego.

Wydaje się, że mamy tu sytuację absurdalną. Mamy dbać o samochód, a zarazem grozi nam za to mandat. Tak sądzi wielu kierowców. Jednak nie jest tak. Odśnieżanie samochodu, odmrażanie szyb nie ma żadnego związku z nagrzewaniem pojazdu. Oba procesy możemy wykonać niezależnie. Przede wszystkim zrobić to efektywnie, ale i dbając o silnik i o relacje z sąsiadami, a przede wszystkim o środowisko.

Odpal silnik i patrz jak nic się nie dzieje

Nie sposób nie zgodzić się, że odpalenie silnika może stanowić duże ułatwienie w odśnieżaniu czy skrobaniu samochodu. Nie zawsze jednak tak jest. Ogrzewanie pojazdu, np. z pomocą klimatyzacji lub elektrycznego nagrzewania szyb nie wymaga uruchomienia silnika. Owszem, efektywność takiego ogrzewania może być mniejsza (nawiew) przy wyłączonym, zimnym silniku. Zanim jednak nastąpi moment, kiedy ogrzewanie zacznie działać, my zdążymy już zeskrobać wszystko.

Właściciele pojazdów bez klimatyzacji czy innego wspomagania ogrzewania w ogóle nie osiągną żadnego efektu w przeciągu kolejnych 10-15 minut, gdyż dopóki silnik nie osiągnie odpowiedniej temperatury, nie będzie w stanie przekazywać ciepła do kabiny.

Możemy oczywiście licytować się w tym miejscu, że nie mam racji. Że nagrzewanie działa inaczej. Ale oceńmy sami, ile potrzeba czasu w przeciętnym samochodzie, aby odczuć różnicę przy odśnieżaniu i odmrażaniu pojazdu.

Nagrzewanie silnika? Tak. Nie dłużej jak minutę

Nagrzewanie silnika także niczemu nie służy. Wielu kierowców wychodzi z założenia, że zimą dobrze jest rozgrzać silnik i dopiero ruszać. Owszem, ale proces ten nie powinien trwać nieskończoność. Silnik pracujący na biegu jałowym dostaje mocno wzbogaconą mieszankę paliwa, co niestety zwraca w postaci wzmożonej emisji spalin. Dodatkowo wynika to z faktu, że zimny nie jest w stanie przepalić całego dostarczanego paliwa. Rośnie więc i emisja spalin i spalanie, a temperatura wcale nie podnosi się.

Najlepszą techniką jest uruchomienie silnika przy mrozie i po nie dłużej jak minucie czasu ruszenie, dbając o utrzymanie niskich obrotów i unikania agresywnej jazdy. W ten sposób silnik o wiele szybciej rozgrzeje się i będzie pracował w optymalnych dla siebie warunkach, zamiast męczyć się na biegu jałowym. Skracamy proces rozgrzewania, ale skracamy także czas w którym silnik pracuje w nieoptymalnych warunkach.

Czy można oddalić się od samochodu?

W praktyce nie możemy tego robić pozostawiając włączony pojazd. To samo dotyczy sytuacji w której wychodzimy otworzyć, np. bramę na posesję. Kierowca powinien mieć kontrolę nad pojazdem, a pozostawienie włączonego pojazdu, pozbawia go tej opcji.

Wcale więc nie dziwi mnie fakt, że zarówno Policja jak i SM kontrolują parkingi, a sąsiedzi chętnie informują o natrętnych sąsiadach. Do porannego wyruszenia w trasę, nie musimy odpalać silnika 15 minut wcześniej, nie musimy, a nawet nie powinniśmy gazować nim. Szkodzimy silnikowi, szkodzimy środowisku ale też budujemy niezdrowe relacje z sąsiadami.

Logika w parze z techniką

Idziesz odśnieżyć samochód? Zeskrobać lód? Przygotować pojazd do drogi? Nie próbuj być mądrzejszy od przepisów i prawa, ale spróbuj dowiedzieć się więcej. Odśnieżanie i odmrażanie samochodu nie polega na włączeniu silnika i zapaleniu papierosa. Proces ten ma przygotować pojazd do jazdy. Jego nagrzanie to raczej tworzenie pewnego komfortu, luksusu, ale nie niezbędnego elementu umożliwiającego przemieszczanie się. Do oczyszczania szyb i dachu używaj szczotek, zmiotek i skrobaczek. Odmrażacz w płynie nie kosztuje dużo. Jeśli warstwa jest grubsza, skorzystaj z pomocy odpowiednich narzędzi. Chroń środowisko ale i nie pamiętaj, że nie jesteś na osiedlu sam. Dbaj o silnik i nie męcz go na biegu jałowym, odpal, odczekaj minutę, rusz powoli przed siebie.