Nie będzie zmian w badaniu technicznym – zmiany 20 maja 2018

Jeszcze kilka dni temu wszystko wskazywało na to, że czeka nas mała rewolucja w badaniach technicznych pojazdów. Mała, dlatego że to pełnej rewolucji, która wyeliminowała by z naszych dróg wraki jeszcze długa droga.

W tym artykule – kliknij tutaj – możesz przeczytać o zmianach jakie ministerstwo planowało jeszcze kilka dni temu. Zmiany miały i nadal mają wejść w życie 20 maja 2018 roku, ale wejdą pod mocno zmienioną postacią, o której przeczytasz w poniższym artykule.

Rzućmy okiem na to co miało być: 

  • karne badanie techniczne w kwocie 252 zł,
  • specjalistyczne stacje diagnostyczne prowadzone przez Transportowy Dozór Techniczny (TDT),
  • 30 dniowy okres czasu, podczas którego można wykonać badanie techniczne po zakończeniu jego ważności,
  • nowe zasad wykonywania badania technicznego, po przekroczeniu 30 dni od zakończenia jego ważności (patrz specjalistyczne stacje diagnostyczne).

Czyli: tak jak do tej pory przegląd techniczny zrobić trzeba, ale tym razem mielibyśmy mieć 30 dni od terminu ważności ostatniego badania na wykonanie kolejnego. Jeśli go nie wykonamy, robimy karne badanie (cena x2) i do tego trzeba je zrobić na specjalistycznej stacji (1 z 14 w kraju). Oprócz tego cena przeglądu wzrasta do 126 zł.

Kilka dni temu, Rzecznik ministerstwa, Szymon Huptyś, poinformował, że tak szeroko idących zmian jednak nie będzie. Nowe zasady przeglądu technicznego pojazdów po 20 maja 2018 obejmą jedynie:

  • 30 dniowy okres czasu na wykonanie badania technicznego w standardowej cenie (a więc na dotychczasowych zasadach)
  • jeśli badanie będzie wykonane w czasie 30 dni, zapłacimy tyle ile do tej pory ~98 zł
  • jeśli wykonamy badanie po 30 dniach, zapłacimy x2 czyli 196 zł

Sprawdź cennik badania technicznego 2018.

Tym samym nie musimy:

  • wykonywać karnego przeglądu na wskazanej specjalistycznej stacji diagnostycznej,
  • nie ma podwyżek cen badań technicznych, za wyjątkiem karnego badania po terminie 30 dni.

Robimy więc przegląd jak do tej pory, pilnując terminów.

Jednak ministerstwo zrobiło coś ekstra, co może się wielu kierowcom spodobać i niewątpliwie powinno stanowić ulgę dla wielu kierowców. Po wejściu w życie zmian w ustawie, będziemy mogli wykonać badanie techniczne pojazdu do 30 dni przed końcem ważności ostatniego badania i co najważniejsze wykonane w ten sposób badanie jest liczone z datą ostatniego dnia ważności badania go poprzedzającego. Czyli w praktyce, jeśli kończy nam się przegląd 30 czerwca 2018, a badanie wykonamy 1 czerwca 2018, to w dowodzie rejestracyjnym zobaczymy ważność 30 czerwca 2019.

Ta zmiana wbrew pozorom niewiele wnosząca, jest ogromnym ukłonem w kierunku kierowców, którzy do tej pory czekali z przeglądem do ostatniej chwili, aby nie tracić jego ważności (w końcu badanie możemy robić sobie nawet co tydzień). Warto jednak pamiętać, że nie stanowi problemu zrobić przegląd, np. ostatniego dnia i w przypadku jeśli pojazd nie przejdzie go i tak otrzymujemy 14 dniowe zaświadczenie od diagnosty z możliwością dokończenia przeglądu po usunięciu zdiagnozowanych usterek.

Przypomnę także, że do tej pory kierowcy którzy nie zrobili przeglądu technicznego na czas, mogli tak naprawdę bezkarnie poruszać się po drogach do czasu zatrzymania przez policję, która to z kolei jedyne co robiła, to kierowała pojazd na… badanie techniczne. Bez konsekwencji, gdyż brak przeglądu technicznego nie jest karany mandatem (w przeciwieństwie do braku, np. dokumentu polisy OC nie wspominając o braku samej polisy).

Ostatnią nowością jaka wejdzie w życie jest rozwiązanie problemu związanego z brakiem miejsca na pieczątki w dowodzie rejestracyjnym. Od uprawomocnienia się zmian, nie trzeba będzie już wymieniać dowodu rejestracyjnego celem uzyskania nowego miejsca na pieczątki. Wystarczy pobrać od diagnosty zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania i okazać je podczas kontroli.

Podsumowując, zmiany w badaniach technicznych 2018 obejmą:

  • kara (x2) za przekroczenie terminu 30 dni,
  • możliwość wykonania przeglądu do 30 dni przed terminem bez utraty dni (różnicy),
  • brak konieczności wymiany dowodu rejestracyjnego w przypadku braku miejsca na pieczątki.

Wygląda więc na to że kierowcy mogą odetchnąć z ulgą. Być może nadal wielu nie spodoba się to, że być może zapłacą 2 x więcej, ale tak naprawdę to już jest ich własne gapiostwo.