Jak prawidłowo policzyć spalanie paliwa w samochodzie?

Proste pytanie, na które można usłyszeć szereg różnych odpowiedzi. Niektórzy nawet odpowiadają wprost: tyle ile zaleję tyle spali. Jak sprawdzić ile faktycznie pali samochód? Rozwiązanie jest proste i mamy na to sposób: dla leniwych i dla tych, którzy nie liczą kilometrów.

Teoretycznie kto posiada komputer z wyświetlaczem, jest w stanie prawie dokładnie sprawdzić, jakie ma aktualne spalanie oraz ile wynosi średnie spalanie z danego okresu czasu. Teoretycznie, bo i ten komputer ma prawo się mylić, ale tu większość producentów umożliwia wprowadzenie korekty.

Przeliczenia w Excelu cieszą się największą popularnością (są do tego dedykowane aplikacje na telefon nawet), pod warunkiem, że systematycznie je uzupełniamy. Pamiętajmy jednak, aby liczenie spalania zamknęło się w konkretnym czasie, aby móc ocenić wyniki zarówno w zależności od pory roku jak i kondycji samego samochodu.

Na czym polega problem? Problem ze wszystkimi tego typu obliczeniami polega na tym, że chociaż stacje paliw są kontrolowane, pod kątem jakości paliwa jak i pracy dystrybutorów, to nie mamy 100% pewności że to co lejemy jest tym czym wydaje nam się że jest, a sprzęt którego używamy, faktycznie nalewa litrów 40 a nie 39,5. O ile te niewielkie wartości nie będą rzutowały zbyt na pojedynczy wynik, to w skali roku możemy się mocno zdziwić.

Może się też okazać, że wyniki te będą miały odbicie w błędnym przeliczeniu ile paliwa zostało w rezerwie

Komputer oblicza średnie spalanie np. chwilowe, na podstawie czasu otwarcia wtryskiwaczy co znów oznacza, że brana jest pod uwagę ilość mieszanki, jaką komputer w danym momencie przekazuje do bloku silnika. Co za tym idzie, ilość spalonego paliwa będzie znów zależała od sprawności czujników, temperatury pracy, jakości mieszanki.

Wspominamy o tym dlatego, że mając na względzie już te kilka wymienionych czynników, może okazać się, że uzyskane wyniki z komputera, nijak będą miały się do wyników z Excela, a te razem wzięte, zamiast pokazać realne spalanie paliwa, pokażą nam realne zużycie, które może często świadczyć o problemach z działaniem samochodu lub jego nieprawidłową eksploatacją.

  1. Dla leniwych: zatankuj samochód na stacji X, dystrybutorze Y. Przyjmij tankowanie do pierwszego odbicia. Przejedź 100 km (lub dowolną inną wartość) i wróć na tą samą stację i ten sam dystrybutor. Zatankuj samochód do pełna, do pełnego odbicia. Sprawdź ile zatankowałeś i ile przejechałeś, podziel ilość paliwa przez ilość przejechanych kilometrów a uzyskany wynik pomnóż x100.
    Przykład: 8 litrów / 120 km = 0,066 x 100 = 6,6 litra na 100 kilometrów.
    Błąd pomiaru: uzyskany wynik określa spalanie z konkretnego dystansu w konkretnych warunkach, a więc nie daje nam nic
    Rozwiązanie: możemy wykonać ten pomiar na dłuższej trasie, np. 400 km. Kluczowym będzie skorzystanie z tej samej stacji i dystrybutora, licząc, że trafimy na tą samą mieszankę paliwa.
  2. Dla tych co mają czas: zaczynamy od spisania aktualnego stanu pojazdu, przejechanych kilometrów. Nie wiemy ile mamy w baku, więc zaczynamy od pierwszego tankowania i spisania: ile paliwa, ile kilometrów. W drogę. Po wyjeżdżeniu całego baku (niekoniecznie do rezerwy) rozpoczynamy pomiar właściwy, a więc spisanie ilości km i kolejnych zatankowanych litrów. Dane powinniśmy zebrać co najmniej z 3 tankowań, aby uznać pomiar za względnie wiarygodny. W tym wypadku korzystanie z tej samej stacji i dystrybutora będzie mile widziane, ale nie jest to warunek konieczny.
    Przykład: 44 litry/850 km= 0,0517×100 = 5,17 litrów i 41/690 = 0,059 x 100 = 5,9 litra. Jeśli weźmiemy 85/1540 = 0,055 x 100 = 5,5 litra
    Błąd pomiaru: nie wiemy ile mamy w rezerwie, nie wiemy ile mieliśmy na początku. Obliczamy spalanie tylko na podstawie określonych wartości, za które płacimy. Różne dystrybutory, różne warunki sprawiają, że w rezerwie możemy mieć zupełnie inną ilość paliwa niż przewidujemy.
    Rozwiązanie: możemy ponowić badanie starając się korzystać z tego samego dystrybutora i stacji paliw. Trudno będzie określić ilość paliwa w rezerwie, ale zakładając poprawne działanie dystrybutora i tankowanie do pierwszego odbicia, możemy względnie przyjąć, że w baku zawsze mamy tyle samo paliwa po opuszczeniu stacji.

Jeśli pomiar oprzemy na drugim schemacie, do tego dołożymy tą samą stację, ten sam dystrybutor, pozostanie nam tylko jedna niewiadoma której nigdy nie poznamy: ile paliwa mieliśmy na początku pomiaru. W praktyce oznacza to, że ten pomiar nie tylko dostarczy nam najlepszy wynik (długi okres czasu) ale także najmniejszy błąd pomiaru.

Możemy oczywiście zastanawiać się jak spalanie przekłada się na moc samochodu i jego eksploatację, a więc to, o czym wspomnieliśmy na początku, kiedy prawdziwe spalanie paliwa może różnić się od tego ile paliwa dostarczane jest do komory silnika. Tu kłania się praca komputera, elektroniki oraz sprawne wtryskiwacze.

Powyższe wyniki wykorzystaj do korekcji pomiarów komputera!

Jeśli planujesz zbierać dane samodzielnie, nie wahaj się także kasować danych z komputera i pozwolić mu liczyć równolegle z Tobą. W ten sposób będziesz mógł na bieżąco korygować jego wyniki a samemu prowadzić szczegółowe obliczenia.

Czy to normalne, że wyniki są dalekie od zapewnień producenta?

Ciśnienie powietrza w kołach, stan ogumienia, stan nawierzchni, sprawność czujnika temperatury, wtryskiwacze, filtr paliwa, filtr powietrza, prędkość… tak. To normalne że wyniki są różne, chociaż w sprawnym pojeździe powinniśmy bez problemu osiągnąć zbliżone do zapewnień producenta wyniki spalania. Ale tu ważne jest także to jak my sami jeździmy, jaki jest nasz styl.