Naklejka na szybę: jedzie z nami dziecko – czy warto?

Decydując się na umieszczenie naklejki z hasłem jedzie z nami dziecko wielu kierowców nie tyle manifestuje fakt, że jest rodzicem lub opiekunem, ale próbuje zasygnalizować innym, aby uważali. Zachowali większą czujność, większy dystans, ale byli także bardziej wyrozumiali dla kierowcy, który z powodu obecności dzieci, może, np. jechać wolniej.

Naklejka jedzie z nami dziecko nie stanowi obowiązkowego wyposażenia samochodu, a jednie element dekoracyjny/informacyjny.

  • Czy naklejki jedzie z nami dziecko mają jednak sens?
  • Czy inaczej postrzegamy kierowcę, który posiada naklejkę informującą o obecności dziecka w pojeździe?
  • Czy naklejka chroni nas przed „głupimi” decyzjami innych kierowców?
  • Po co nam naklejka jedzie z nami dziecko?

Obserwując zachowania kierowców, łatwo dojść do wniosku, że naklejka taka nie ma żadnego sensu. Ani jej obecność nie zmienia (nie ma wpływu) na zachowania innych kierowców, ani też specjalnie nie zmienia nic w zachowaniu kierowcy, który takową zamieścił na swoim aucie.

Po co więc naklejamy ostrzeżenie Jedzie z nami dziecko na samochodach?

Bo robią to wszyscy

Kierowcy posiadający naklejki, są takimi samymi uczestnikami ruchu jak inni, ale czy to z czy bez dzieci „na pokładzie” często poruszają się po drogach w ten sam sposób. Nie wykazują żadnych oznak zwiększonej ostrożności i czujności. Nie raz zdarzyło mi się obserwować jak „ojcowie” slalomem pokonywali kolejne kilometry czy na ślepo przelatywali na żółtym lub czerwonym świetle przez skrzyżowanie. Nie jedni pozwalali sobie też na inne ryzykowane manewry jak nagłe hamowanie, przyhamowywanie czy zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie na granicy zdrowego rozsądku.

Nigdy też nie spotkałem się z tym, aby jakiś kierowca (nikt tego wprawdzie nie manifestuje) jakoś specjalnie zwiększał dystans za autem z naklejką. Co akurat w mieście jest łatwe do zaobserwowania.

Problem jest jednak taki sam, jak w przypadku zielonego listka, z jednej strony kierowcy się go wstydzą, z drugiej inni zamiast brać poprawkę na małe doświadczenie, wykorzystują ten fakt rozładowując na młodych kierowcach swoją frustrację. W przypadku naklejki z dzieckiem, zwykle kierowcy niespecjalnie zmieniają swoje zachowania na drodze, a więc zarówno nie są ostrożniejsi przewożąc dzieci, ani też niespecjalnie zastanawiają się kto jedzie przed nimi.

Naklejka dla opiekuna

Nie sposób wywnioskować z tego, że aby taka naklejka działała, zmiana musi nastąpić we wszystkich uczestnikach ruchu, a sama naklejka, być może, zamiast znaleźć się na tylnej szybie samochodu, powinna trafić na deskę rozdzielczą. Po co? Przede wszystkim aby przypomnieć kierowcy, że to on jest odpowiedzialny za pasażerów i od tego czy dowiezie ich całych do celu, w dużej mierze zależy też to, w jaki sposób będzie kierował samochodem.

Kierowca posiadający naklejkę, powinien zdawać sobie sprawę, że przewozi nie tylko dodatkowych pasażerów, ale także pasażerów którzy wymagają specjalnej opieki i często ostrożności. Kierowca widzący pojazd doposażony w naklejkę, będąc świadomym nie tego że w pojeździe są pasażerowie, ale tego, że są dzieci, które z wielu powodów mogą być bardziej podatne na kontuzje, powinien profilaktycznie zachować większy dystans za pojazdem. Chociażby po to, aby podczas awaryjnego hamowania, zminimalizować jeszcze bardziej ryzyko „stłuczki” i jej konsekwencji (wybuch poduszek, uszkodzenia głowy, itp.).

Naklejka jedna z wielu

Jeśli więc naklejka jedzie z nami dziecko jest manifestem, to zobowiązuje ona właściciela do pewnych zachowań. Zachowań chociażby opisanych wyżej. Jeśli stanowi jednak tylko ozdobę, nie dziwmy się, że inni kierowcy ignorują jej obecność, jeśli widzą, że nie ma ona pokrycia ze stanem faktycznym.

Osobiście, jako ojciec i kierowca z wieloletnim doświadczeniem, zrezygnowałem z takiego oznaczenia. To nic nie zmieni, szpeci auto, a do tego być może kiedyś zostanie wykorzystane przeciwko mnie, gdy przez nieuwagę (a może i celowo) łamiąc przepisy, dam zły przykład innym, że ja ojciec-kierowca, nie dbam o dobro swoich dzieci. Po co prowokować „trolli”?

Dzieckiem jesteśmy całe życie

Kiedy powinno się usunąć naklejkę jedzie z nami dziecko? Przecież jesteśmy dziećmi całe życie. Do którego wieku i ilu cm wzrostu nadal mówimy o dziecku? Ciężko to ustalić, no bo w końcu jeśli przyjmiemy że naklejka taka ma sens, to chcemy chronić nasze dzieci możliwie najdłużej.

Z naklejką, czy bez, tak samo…

Czy jednak to w jaki sposób chcemy je chronić, nie jest przypadkiem tym, na czym polega bezpieczna, odpowiedzialna, przemyślana jazda samochodem? Czy zachowanie ostrożności, stosowanie się do przepisów i zachowanie bezpiecznej, odpowiedniej do panujących warunków i stanu pojazdu, odległości nie jest czymś naturalnym?

Niezależnie od tego czy posiadamy dzieci czy nie, czy zdecydujemy się na naklejkę czy nie, nasze zachowanie na drodze powinno być zawsze takie samo: przemyślane, odpowiedzialne, zdecydowane i pozwalające innym poczuć się bezpiecznie.

 

Źródło: Fryga Szczecin – Drogowe zamieszanie